Koncepcja bezwarunkowego dochodu podstawowego, kiedyś uważana za utopię, zyskuje na znaczeniu wśród liderów branży AI. W obliczu obaw, że sztuczna inteligencja zlikwiduje wiele miejsc pracy i pogłębi nierówności, czołowe postacie świata technologii proponują radykalne rozwiązanie mające na celu sprawiedliwy podział generowanego bogactwa.
Dyrektor generalny OpenAI, Sam Altman, oraz Geoffrey Hinton, nazywany „ojcem chrzestnym” AI, publicznie ostrzegają przed konsekwencjami rewolucji technologicznej. Ich zdaniem, rozwój sztucznej inteligencji może prowadzić do masowej eliminacji miejsc pracy, co z kolei pogłębi przepaść między najbogatszymi a resztą społeczeństwa.
W odpowiedzi na te zagrożenia, zarówno Altman i Hinton, jak i inni liderzy z branży technologicznej, stali się zwolennikami bezwarunkowego dochodu podstawowego (UBI). Postulują oni wprowadzenie regularnych, gwarantowanych świadczeń dla wszystkich obywateli jako sposobu na złagodzenie ekonomicznych skutków postępującej automatyzacji.
Pomysł, niegdyś ograniczony do niszowych kręgów technologicznych, wszedł do głównego nurtu debaty publicznej w ostatnich latach. Dużą rolę w popularyzacji tej koncepcji odegrał były kandydat na prezydenta USA, Andrew Yang, który w 2020 roku uczynił UBI, nazwane przez niego „dywidendą wolności”, centralnym punktem swojego programu wyborczego.
Rosnące poparcie dla bezwarunkowego dochodu podstawowego ze strony wpływowych postaci świata technologii sygnalizuje zmianę w myśleniu o przyszłości pracy. UBI jest przedstawiane jako potencjalny mechanizm, który ma zapewnić, że bogactwo generowane przez AI będzie dzielone w sposób bardziej sprawiedliwy, zapobiegając jednocześnie masowym problemom społecznym związanym z utratą zatrudnienia.
Źródło: https://businessinsider.com.pl/gospodarka/elon-musk-sam-altman-i-inni-naciskaja-na-ubi-dywidendy-wolnosci-zastapia-wyplaty/e73t4tb