Polska gospodarka ma być w tym roku ekonomicznym liderem w Europie, osiągając imponujący wzrost PKB na poziomie 4% przy zaskakująco niskiej inflacji. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu prognostycznego ekonomistów Banku Pekao, którzy kreślą optymistyczny scenariusz dla Polski na tle słabnącej Europy.
Według prognoz, głównym motorem napędowym gospodarki, obok konsumpcji prywatnej, stanie się wyraźne przyspieszenie inwestycji. Analitycy wskazują, że kluczową rolę odegrają środki z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), z których 24 mld euro w grantach już wkrótce zasilą gospodarkę. Plany inwestycyjne samorządów mają wzrosnąć o rekordowe 32% rok do roku, co przesądza o nadchodzącym boomie inwestycyjnym.
Dynamiczny wzrost gospodarczy ma odbywać się w otoczeniu bardzo niskiej inflacji, która zdaniem ekspertów może wynieść średniorocznie zaledwie 1,9%. Taka sytuacja przełoży się na solidny, czteroprocentowy realny wzrost wynagrodzeń Polaków, mimo spowolnienia nominalnego wzrostu płac do niespełna 6%. Globalnie inflację mają hamować niskie ceny surowców oraz import tanich towarów z Chin.
W raporcie przewiduje się również dalsze łagodzenie polityki pieniężnej przez Radę Polityki Pieniężnej. Docelowa stopa procentowa NBP powinna obniżyć się do poziomu 3,25%, jednak przestrzeń do komfortowych cięć stóp może wyczerpać się już do połowy roku. Od drugiego półrocza skumulowany wpływ polityki pieniężnej może zmienić charakter z dezinflacyjnego na proinflacyjny.
Prognozy dla Polski są szczególnie optymistyczne na tle Europy, która według raportu pozostanie w tyle za przyspieszającym wzrostem światowym. Gospodarka europejska zmaga się ze stagnacją, spadkiem konkurencyjności i tzw. „chińskim szokiem”, czyli agresywnym eksportem z Chin. Nawet hojne pakiety fiskalne mogą nie wystarczyć, by wyrwać kontynent z marazmu.
Jednocześnie analitycy zwracają uwagę na subtelną zmianę na polskim rynku pracy. Choć bezrobocie pozostanie niskie, dane wskazują na delikatny jego wzrost, co sugeruje, że era „rynku pracownika” w Polsce powoli dobiega końca. Jest to efekt wzrostu liczby osób aktywnych zawodowo, których rynek nie jest w stanie natychmiast wchłonąć.
Raport kreśli obraz Polski jako kraju o zdrowych fundamentach makroekonomicznych, z silnym wzrostem, niską inflacją i mocnym złotym. Mimo to dług publiczny ma rosnąć – na koniec roku osiągnie 66,5% PKB, a w 2027 r. zbliży się do 70%. Eksperci uspokajają jednak, że dzięki równowadze makroekonomicznej i stopniowej konsolidacji fiskalnej Polsce nie grozi gwałtowne załamanie finansów publicznych.
Źródło: https://gospodarkapodkarpacka.pl/news/view/69554/prognozy-makroekonomiczne-dla-polskiej-gospodarki-na-2026-r