Wstępne dane Głównego Urzędu Statystycznego za 2025 rok malują ponury obraz polskiej demografii. Zarejestrowano zaledwie 238 tysięcy żywych urodzeń, co jest najgorszym wynikiem odnotowanym od zakończenia II Wojny Światowej.
Według szacunków GUS, w 2025 roku urodziło się o prawie 14 tysięcy dzieci mniej niż w roku 2024. Spadek jest drastyczny, jeśli spojrzymy na dane historyczne – jeszcze w 2017 roku odnotowano ponad 400 tysięcy urodzeń, a w 1990 roku na świat przyszło w Polsce niemal 550 tysięcy dzieci.
Liczba zgonów w 2025 roku utrzymała się na wysokim poziomie i wyniosła około 406 tysięcy. To nieznacznie mniej (o ok. 3 tys.) niż w roku poprzednim. Oznacza to, że przewaga zgonów nad urodzeniami była ogromna i wyniosła aż 168 tysięcy.
Konsekwencją tych trendów jest systematyczne kurczenie się populacji Polski. Na koniec grudnia 2025 roku liczba ludności kraju wyniosła 37,33 mln osób. To spadek o około 157 tysięcy osób w porównaniu do stanu sprzed roku i o ponad milion w ciągu ostatnich 15 lat.
Problem ujemnego przyrostu naturalnego nie jest nowy, jednak dane z roku na rok stają się coraz bardziej alarmujące. Dla porównania, w 1990 roku sytuacja była odwrotna – liczba urodzeń była o ponad 150 tysięcy wyższa od liczby zgonów, co zapewniało stabilny rozwój demograficzny.
Dane za 2025 rok potwierdzają utrwalenie się negatywnego trendu demograficznego, który stanowi jedno z największych wyzwań dla Polski. Systematyczny spadek liczby urodzeń przy wciąż wysokiej liczbie zgonów prowadzi do szybkiego starzenia się społeczeństwa i zmniejszania się populacji kraju w tempie nienotowanym w powojennej historii.
Źródło: https://www.money.pl/gospodarka/oskar-sobolewski/fatalny-trend-kurczowo-trzyma-sie-polski-najgorzej-od-ii-ws-7249018619369792a.html