We wtorek 3 lutego 2026 roku Polska odnotowała historyczne rekordy zapotrzebowania na energię elektryczną, co było bezpośrednią konsekwencją fali siarczystych mrozów. Krajowy system elektroenergetyczny znalazł się pod bezprecedensową presją, ale nie tylko zachował stabilność, lecz także eksportował nadwyżki mocy i wspierał Ukrainę.
O godzinie 9:30 Krajowy System Elektroenergetyczny (KSE) zarejestrował najwyższe w historii zapotrzebowanie na moc, które sięgnęło 27,7 GW netto (29,3 GW brutto). To symboliczne przekroczenie poprzedniego rekordu z 9 stycznia 2026 roku, kiedy zapotrzebowanie wyniosło 27,6 GW netto.
Tego samego dnia, zaledwie kilka godzin później o 11:45, padł również rekord generacji energii elektrycznej, który osiągnął poziom 29,8 GW netto (31,3 GW brutto). Co istotne, stało się to przy jednoczesnym eksporcie około 2 GW mocy, co dowodzi, że system dysponował realną nadwyżką.
Głównym czynnikiem stojącym za skokowym wzrostem zapotrzebowania była długotrwała fala niskich temperatur, które lokalnie spadały poniżej -20°C. W takich warunkach drastycznie rośnie zużycie energii na ogrzewanie, pracę pomp ciepła oraz funkcjonowanie infrastruktury krytycznej.
Mimo ekstremalnych warunków, Polskie Sieci Elektroenergetyczne poinformowały, że system przez cały czas pracował bezpiecznie z zachowaniem wymaganej rezerwy mocy. Kluczową rolę w pokryciu szczytowego zapotrzebowania odegrały dyspozycyjne źródła konwencjonalne, czyli elektrownie węglowe i gazowe, wspierane przez farmy wiatrowe i fotowoltaikę.
Sytuacja pokazała, że polski system nie tylko zaspokoił rekordowe potrzeby krajowe, ale również funkcjonował jako ważny stabilizator w regionie. Mimo historycznych obciążeń, Polska eksportowała handlowo ponad 2,5 GW energii elektrycznej i dodatkowo wspierała awaryjnymi dostawami system energetyczny Ukrainy.
Źródło: https://www.ekologia.pl/wiadomosci/rekordowe-mrozy-rekordowa-energia-takiego-zapotrzebowania-jeszcze-nie-bylo/