Robert Lewandowski zaliczył słodko-gorzki występ w meczu FC Barcelony ze Slavią Praga, strzelając bramkę samobójczą, a później trafiając do siatki rywali. Po spotkaniu głos zabrał trener Hansi Flick, który w jednoznacznych słowach ocenił postawę polskiego napastnika i obronił go przed krytyką.
FC Barcelona wygrała w Pradze 4:2, ale mecz obfitował w nieoczekiwane zwroty akcji. Jednym z nich była sytuacja tuż przed przerwą, kiedy to Robert Lewandowski niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki po rzucie rożnym dla Slavii.
Polski napastnik zrehabilitował się jednak w drugiej połowie. W 72. minucie spotkania Lewandowski podwyższył prowadzenie Barcelony na 4:2, zdobywając swoją 106. bramkę w historii występów w Lidze Mistrzów i ustalając wynik meczu.
Trener „Dumy Katalonii”, Hansi Flick, w pomeczowej rozmowie odniósł się do samobójczego trafienia. „Uważam, że samobójcza bramka to nie była jego wina. Jeden z zawodników Slavii trącił piłkę, a Robert był za nim. Nie miał jak zareagować” – stwierdził szkoleniowiec w rozmowie z Canal+Sport.
Flick nie skupił się wyłącznie na feralnej interwencji, ale pochwalił całokształt występu Polaka. Podkreślił jego zaangażowanie i pracę dla zespołu. „Przez całe 90 minut walczył. Dawał z siebie wszystko, utrzymywał piłki, osłaniał je. To było bardzo ważne” – dodał niemiecki trener.
Komentarz trenera jest wyraźnym sygnałem wsparcia dla kluczowego zawodnika i podkreśleniem jego wartości dla drużyny, nawet w trudniejszych momentach. „No i do tego strzelił bramkę. To właśnie kochamy u Roberta. Kiedy znasz Roberta wiesz, że dla niego zawsze dobre jest strzelać gole” – zakończył Flick, jednoznacznie podsumowując występ kapitana reprezentacji Polski.
Źródło: https://www.sport.pl/pilka/7,65041,32545800,tak-flick-podsumowal-to-co-zrobil-lewandowski-poszlo-w-swiat.html