Pracownicy i klienci łódzkiej firmy produkującej okna alarmują, że zostali bez pieniędzy i zamówionego towaru. Firma od miesięcy nie wypłaca pensji i nie realizuje opłaconych z góry zamówień.
Klienci, którzy zamówili okna, wpłacili zaliczki lub całe kwoty, nie otrzymali towaru. Pan Rafał wpłacił 22 tys. zł zaliczki, a okna, które miały być gotowe do 30 października, nie zostały nawet zlecone do produkcji. Spowodowało to wstrzymanie prac remontowych w jego domu przed zimą.
W podobnej sytuacji jest pan Przemysław, który za okna, drzwi i bramę garażową zapłacił z góry 80 tys. złotych. Mimo że termin realizacji minął na początku września, do dziś nie otrzymał ani zamówienia, ani zwrotu pieniędzy. Kontakt z firmą całkowicie się urwał.
Pracownicy firmy z Łodzi oraz zakładu w Gostyninie również znaleźli się w trudnej sytuacji. Jak relacjonują, problemy z wypłatami w całości zaczęły się w czerwcu, a od września nie otrzymują wynagrodzeń. Niektórzy skarżą się, że pracodawca nie wypłaca im nawet świadczeń chorobowych, które powinien przekazywać ZUS.
Część załogi zwolniła się z winy pracodawcy, jednak nie otrzymała należnych odpraw ani zaległych pensji. Byli pracownicy informują także, że firma od pewnego czasu nie opłaca składek ZUS. Sytuacja dotknęła również firmy współpracujące, które stanęły na skraju bankructwa.
Główna siedziba firmy jest niedostępna, a podane numery telefonów milczą. Dziennikarzom udało się skontaktować z jednym z prezesów, który stwierdził, że problemy finansowe wynikają z braku płatności od kontrahentów. Dodał również, że spółki są w trakcie restrukturyzacji.
Prezes nie odpowiedział na pytanie, dlaczego firma nie zrealizowała zamówień, za które klienci zapłacili. Zasłaniając się brakiem czasu, odmówił dalszej rozmowy. Poszkodowani klienci i pracownicy zostali bez wyjaśnień i perspektyw na odzyskanie swoich pieniędzy.
Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-12-18/okna-z-widokiem-na-dlugi-wielu-poszkodowanych/