Nowy członek Rady Polityki Pieniężnej, Marcin Zarzecki, zdecydowanie ostudził oczekiwania rynków na szybkie cięcie stóp procentowych. W rozmowie z agencją Bloomberg podkreślił, że nawet niskie dane o inflacji nie powinny być traktowane jako „automatyczne zielone światło” do dalszego łagodzenia polityki pieniężnej, co stoi w kontrze do głosów innych członków Rady.
Marcin Zarzecki, który dołączył do RPP w grudniu 2025 roku, zaapelował o wstrzemięźliwość w podejmowaniu decyzji o kolejnych obniżkach. Jego zdaniem po serii cięć z 2025 roku, które wyniosły łącznie 175 punktów bazowych, obecnie potrzebna jest pauza i dokładniejsza ocena sytuacji gospodarczej kraju.
Nowy członek Rady uważa, że utrzymywanie stóp procentowych na „rozsądnym poziomie” wzmacnia wiarygodność banku centralnego w walce z inflacją. Zaznaczył, że przedwczesne i ryzykowne byłoby wnioskowanie na tym etapie, że przerwa w łagodzeniu polityki pieniężnej może zakończyć się w lutym, jak sugerowali niektórzy.
Głos Marcina Zarzeckiego jest istotny, ponieważ stanowi przeciwwagę dla opinii innych przedstawicieli RPP. Wcześniej Ludwik Kotecki sugerował, że powrót do obniżek stóp procentowych jest możliwy już na najbliższym, lutowym posiedzeniu, co wywołało ożywienie na rynkach finansowych.
Marcin Zarzecki został powołany do Rady Polityki Pieniężnej przez prezydenta Karola Nawrockiego. Zastąpił on na tym stanowisku Cezarego Kochalskiego, a jego kadencja potrwa sześć lat, co nadaje jego poglądom długofalowe znaczenie dla polityki monetarnej Polski.
Według Zarzeckiego kluczowy dla dalszych decyzji Rady Polityki Pieniężnej będzie marzec. Właśnie wtedy Narodowy Bank Polski opublikuje nową projekcję inflacji oraz zrewidowane dane GUS, które staną się podstawą do oceny, czy dalsze łagodzenie polityki pieniężnej jest uzasadnione.
Źródło: https://businessinsider.com.pl/gospodarka/obnizka-stop-procentowych-czlonek-rpp-z-ramienia-karola-nawrockiego-zabral-glos/v3c8n3d