Spółki notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie publikują wyniki finansowe znacznie później niż ich odpowiedniki na Zachodzie. Polska jest także w europejskiej czołówce pod względem liczby błędów w sprawozdaniach.
Dystans czasowy w publikacji wyników finansowych między polskimi spółkami a firmami z rynków zagranicznych jest znaczący. Podczas gdy spółki z indeksu Dow Jones raportują wyniki roczne średnio w połowie lutego, a z Nasdaq w drugiej połowie tego miesiąca, średnia dla WIG20 to druga połowa marca.
Jak podkreślają eksperci, raportowanie w ostatniej chwili nie buduje wiarygodności rynku. Wczesna publikacja rzetelnych danych jest kluczowa dla zaufania i zainteresowania inwestorów, a opóźnienia je ograniczają.
Polska, obok Francji, wyróżnia się w Europie pod względem liczby decyzji nadzorczych, które wymagają korekty sprawozdań finansowych. W 2024 roku organy nadzoru w Europie podjęły łącznie 253 takie decyzje, z czego 51 dotyczyło Francji, a 43 Polski.
W wyniku działań Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) w 2024 roku, aż 43 spółki musiały skorygować opublikowane dane. Jest to symptom licznych nieprawidłowości, pomimo przeprowadzanych audytów, co stoi w sprzeczności z zasadami rynków rozwiniętych, gdzie jedynym ryzykiem dla inwestora ma być ryzyko biznesowe.
Kluczową rolę w poprawie jakości sprawozdawczości odgrywają komitety audytu, które w Polsce wciąż są w procesie profesjonalizacji. Ich zadaniem jest reprezentowanie interesów akcjonariuszy mniejszościowych, monitorowanie niezależności audytorów i aktywne zadawanie pytań zarządom.
Wśród przyszłych wyzwań znajduje się m.in. nadzór nad cyberbezpieczeństwem, co w Polsce, kraju o jednej z najwyższych w Europie liczbie cyberataków, nabiera szczególnego znaczenia. Potencjał GPW do stania się regionalnym hubem zależy od budowania zaufania i profesjonalizmu, co wymaga uporządkowania ładu korporacyjnego.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Polska-gielda-na-tle-Europy-pozne-raporty-i-liczne-bledy-9057858.html