Siły Zbrojne Ukrainy przeprowadziły serię uderzeń na rosyjski poligon Kapustin Jar, zlokalizowany ponad 800 kilometrów od Charkowa. Do ataku wykorzystano pociski dalekiego zasięgu ukraińskiej produkcji, co stanowi demonstrację zdolności do rażenia celów w głębi terytorium Rosji.
Według informacji przekazanych przez Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, do precyzyjnych ataków użyto rakiet manewrujących FP-5 Flamingo. Analitycy z grupy Exilenova+ sprecyzowali, że jeden z pocisków trafił w infrastrukturę poligonu w okresie między 27 a 29 stycznia.
Pocisk FP-5 Flamingo, przygotowywany przez firmę Fire Point, waży 1150 kilogramów, a jego deklarowany zasięg to 3000 kilometrów. Jego nazwa ma pochodzić od nietypowego, różowego koloru. Według jednej z wersji był on wynikiem błędu produkcyjnego, według innej – celowym zabiegiem mającym uhonorować kobiety na wysokich stanowiskach w firmie.
Poligon Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim to strategicznie ważny obiekt dla Rosji. Jak podaje ukraiński sztab, odbywają się tam przygotowania przedstartowe międzykontynentalnych i balistycznych rakiet średniego zasięgu. To właśnie stamtąd dwukrotnie wystrzeliwano w kierunku Ukrainy rakiety Oresznik.
W wyniku uderzenia część budynków na terenie poligonu doznała zniszczeń, a jeden z hangarów został istotnie uszkodzony. Zgodnie z komunikatem Sił Zbrojnych Ukrainy, konieczna była również ewakuacja części personelu z terenu obiektu.
Źródło: https://polskieradio24.pl/artykul/3643942,flamingi-uderzyly-800-km-od-frontu-gleboki-cios-w-rosje