Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) prowadzi postępowania w sprawie produktów, które mimo nazwy sugerującej wodę, zawierają sok. Problemem jest nie tylko wprowadzanie w błąd konsumentów, ale i paradoks podatkowy.
Na polskim rynku dostępne są produkty z nazwami zawierającymi słowa „water” lub „aqua”, które w rzeczywistości są napojami z dodatkiem soku owocowego, sięgającym nawet 20-30 procent. Taka praktyka wprowadza konsumentów w błąd, zwłaszcza rodziców, którzy mogą nieświadomie podawać dzieciom słodzone napoje zamiast czystej wody.
Produkty te przyzwyczajają dzieci do słodkiego smaku, nawet jeśli cukier pochodzi wyłącznie z owoców. Stanowią również nieuczciwą konkurencję dla producentów prawdziwej wody źródlanej i mineralnej, którzy muszą mierzyć się z zupełnie innymi regulacjami.
Głównym źródłem problemu jest polski system podatkowy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, napoje bezalkoholowe zawierające od 20 do 30 procent soku owocowego lub warzywnego objęte są 5-procentową stawką podatku VAT.
W tym samym czasie czysta woda mineralna i źródlana jest opodatkowana znacznie wyższą, 23-procentową stawką VAT. Taka sytuacja, jak alarmuje m.in. Ministerstwo Zdrowia, nie zachęca konsumentów do wybierania zdrowszych opcji.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi obecnie cztery postępowania w tej sprawie. Mają one na celu ustalenie, czy producenci, reklamując swoje produkty jako wodę, nie naruszają zbiorowych interesów konsumentów.
Kwestię preferencyjnego opodatkowania poruszyło również Ministerstwo Zdrowia. Jak poinformowała podsekretarz stanu Katarzyna Kęcka, resort skierował pismo do Ministerstwa Finansów, w którym podkreślono, że obniżenie podatku VAT na wodę butelkowaną powinno być priorytetem.
Źródło: https://natemat.pl/634199,sprzedaja-nam-podrobiona-wode-uokik-na-tropie-zuchwalego-przekretu