Stołeczny ratusz żąda od Federacji Rosyjskiej spłaty wielomilionowego długu za zajmowanie budynków bez tytułu prawnego. Do odzyskania pozostają wciąż cztery tzw. „rosyjskie wyspy”.
Zadłużenie Federacji Rosyjskiej z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości na terenie Warszawy wynosi, według stołecznego ratusza, niemal 241 milionów złotych. Rosjanie od końca lat 70. ubiegłego wieku użytkują kilka budynków w stolicy, nie płacąc za nie ani złotówki.
Nieruchomości, zlokalizowane w Śródmieściu i na Mokotowie, formalnie należą do Skarbu Państwa, którym w jego imieniu zarządza prezydent Warszawy. W praktyce jednak miasto nie ma żadnej kontroli nad sposobem ich wykorzystywania, a w sprawie ich odzyskania toczą się postępowania sądowe.
Dotychczas miastu udało się odzyskać dwa z sześciu budynków. Pierwszy z nich to tzw. „Szpiegowo” przy ulicy Sobieskiego 100. W najbliższych dniach ma zostać ogłoszony konkurs architektoniczny na koncepcję zagospodarowania tego terenu.
Warszawa przejęła również budynek dawnej rosyjskiej szkoły średniej przy ulicy Kieleckiej. Zgodnie z planami, nieruchomość zostanie w przyszłości zaadaptowana na potrzeby szkoły specjalnej. Obecnie trwa opracowywanie niezbędnej dokumentacji projektowej.
Mimo dotychczasowych sukcesów, w stolicy wciąż znajdują się cztery nieruchomości określane mianem „rosyjskich wysp”, które Federacja Rosyjska zajmuje bezumownie. Polskie władze nie mają nad nimi realnej kontroli, mimo że formalnie stanowią własność Skarbu Państwa.
Proces odzyskiwania mienia jest długotrwały i opiera się na postępowaniach sądowych oraz komorniczych. Miasto kontynuuje starania o przejęcie pozostałych, bezprawnie zajmowanych przez Rosjan, nieruchomości.
Źródło: https://tvn24.pl/tvnwarszawa/mokotow/rosyjskie-wyspy-w-warszawie-miasto-chce-milionow-od-rosjan-st8773315