Chiny ogłosiły wprowadzenie nowych, sięgających niemal 12 proc. ceł na niektóre produkty mleczne pochodzące z Unii Europejskiej. Decyzja Pekinu, będąca odpowiedzią na unijne cła na chińskie pojazdy elektryczne, spotkała się z natychmiastową i ostrą reakcją Komisji Europejskiej, która określiła te działania jako „nieuzasadnione”.
Nowe stawki celne, które weszły w życie 13 lutego i będą obowiązywać przez pięć lat, wynoszą od 7,4 proc. do 11,7 proc. Zastąpiły one znacznie wyższe cła tymczasowe, ogłoszone w grudniu, które wahały się od 21,9 proc. do 42,7 proc. Decyzja ta jest finałem trwającego 18 miesięcy postępowania antydumpingowego.
Komisja Europejska stanowczo sprzeciwia się działaniom Chin. Rzecznik KE stwierdził, że wszczęcie dochodzenia i nałożenie jakichkolwiek ceł jest „bezpodstawne i nieoparte na faktach”. Bruksela zapowiedziała, że oceni skutki tych środków i rozważy dostępne opcje obrony interesów unijnego sektora mleczarskiego, włączając w to podjęcie działań na forum Światowej Organizacji Handlu (WTO).
Chińskie postępowanie antydumpingowe zostało wszczęte w odpowiedzi na wcześniejsze działania Unii Europejskiej. Jest ono bezpośrednio powiązane z nałożeniem przez UE ceł na importowane z Chin pojazdy elektryczne. Działania Pekinu są więc postrzegane jako element szerszego sporu handlowego między Chinami a Unią Europejską, a nie jako odizolowany incydent.
Sektor mleczarski ma dla Unii Europejskiej ogromne znaczenie, odpowiadając za ponad 12 proc. całkowitej wartości produkcji rolniczej. Głównymi producentami mleka w UE są Niemcy i Francja, a Polska z wynikiem przekraczającym 15,5 mln ton umocniła swoją pozycję jako trzeci największy producent w całej wspólnocie. Dlatego cła nałożone przez ważnego partnera handlowego mogą wpłynąć na dochody europejskich gospodarstw rolnych.
Źródło: https://businessinsider.com.pl/finanse/handel/chinskie-cla-na-produkty-mleczne-z-ue-co-na-to-komisja-europejska/1d51jp6