Szef MSZ Radosław Sikorski skrytykował prawicową dziennikarkę za kwestionowanie pożyczki w ramach programu SAFE, przypominając wcześniejsze kredyty zaciągane przez rząd PiS. Polska ma być największym beneficjentem unijnego instrumentu wspierającego inwestycje obronne.
Podczas konferencji prasowej doszło do ostrej wymiany zdań między ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim a dziennikarką prawicowych mediów. Tematem rozmowy był unijny program SAFE, który ma wesprzeć inwestycje obronne państw członkowskich. Dziennikarka pytała, czy zaciąganie kredytu w innej walucie jest przygotowaniem do wprowadzenia euro.
Sikorski odparł, że nie jest to kwestia przygotowań do euro, a „stwierdzenie arytmetycznego faktu”. Wyraził przekonanie, że Polska skorzysta na tej pożyczce, podkreślając wiarę w polską gospodarkę i patriotyzm.
Szef MSZ wytknął dziennikarce hipokryzję, przypominając, że były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak za rządów PiS również zaciągał pożyczki w obcych walutach. „Po oprocentowaniu dwa razy wyższym niż SAFE” – zaznaczył Sikorski.
Minister dodał, że jeśli wcześniejsze pożyczki były akceptowalne, to pożyczka w ramach programu SAFE, która jest „za połowę ceny”, powinna budzić entuzjazm. Wyraził przekonanie, że krytycy programu SAFE będą atakować tych, którzy nie chcą przekazywać sprzętu Wojsku Polskiemu.
Program SAFE to instrument finansowy Unii Europejskiej mający na celu wspieranie inwestycji obronnych państw członkowskich. Do programu zgłosiło się 19 krajów, a łącznie państwa UE otrzymają w jego ramach 150 miliardów euro.
Polska ma być największym beneficjentem programu, otrzymując blisko 200 miliardów złotych, z czego 80 procent ma trafić do polskich firm. Rząd zapewnia, że nawet ewentualne weto prezydenta nie zablokuje unijnych środków na obronność.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32614621,starcie-sikorskiego-z-prawicowa-dziennikarka-poszlo-o-safe.html