Wizyta Wołodymyra Zełenskiego w Polsce sprowokowała ostrą wymianę zdań w programie „Śniadanie Rymanowskiego”. Minister Marcin Przydacz oskarżył wicemarszałka Macieja Żywno o brak szacunku dla Polaków.
Wicemarszałek Senatu Maciej Żywno z Polski 2050, komentując wizytę prezydenta Ukrainy, stwierdził, że choć jest ona pokazem jedności, to „sukces ma smutny smak”. Podkreślił, że wspólne stanowisko Polski w kwestii wsparcia dla Ukrainy jest ważnym komunikatem dla Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych.
Polityk porównał „wypoczętego” prezydenta Polski do „zmęczonego latami wojny” prezydenta Ukrainy. Sugerował, że wobec Wołodymyra Zełenskiego istniało oczekiwanie, aby „przyjechał, pochylił głowę i podziękował”.
Na te słowa zareagował Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP. Zwrócił uwagę, że prezydent Zełenski regularnie podróżuje po świecie, korzystając z polskiej granicy i lotnisk, a 90% wsparcia dla Ukrainy przechodzi przez Polskę.
Przydacz argumentował, że po 13 wizytach polskiego prezydenta w Kijowie, przyjazd Zełenskiego do Warszawy w celu podziękowania Polakom był czymś naturalnym. Zarzucił Żywnie wprost: „Ja mam wrażenie, że Polaków pan nie szanuje i Polski pan nie szanuje”, na co wicemarszałek odparł, że czuje się osobiście obrażony.
Do wymiany zdań doszło podczas niedzielnego programu „Śniadanie Rymanowskiego” w Polsat News. W dyskusji brał udział również Piotr Müller z Prawa i Sprawiedliwości, który ocenił, że „w polityce międzynarodowej nie wolno kierować się emocjami”.
Mimo sporu, który wybuchł w studiu, wizyta była początkowo oceniana jako ważny sygnał jedności. Sam Maciej Żywno na początku dyskusji podkreślał, że jest to istotny komunikat dla partnerów z Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32487189,awantura-w-studiu-telewizyjnym-poszlo-o-zelenskiego-tam-pan.html