Komisja Europejska forsuje plan ujednolicenia gospodarki pod hasłem „Jedna Europa, jeden rynek”, który ma uwolnić nawet 470 miliardów euro w inwestycjach. Pomysł ten spotyka się jednak z ostrą krytyką, a była minister klimatu Anna Łukaszewska-Trzeciakowska określa go jako „groźny pomysł na federalizację, czyli super państwo”.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, zapowiedziała przedstawienie planu, który ma na celu uproszczenie przepisów i ujednolicenie europejskiej gospodarki. Główne filary tej propozycji to unia energetyczna oraz unia kapitałowo-oszczędnościowa, które mają uratować przemysł i ożywić inwestycje. W ramach planu kluczowe decyzje gospodarcze, dotychczas leżące w kompetencjach rządów krajowych, miałyby być podejmowane w Brukseli.
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów jest ukończenie Unii Oszczędnościowo-Inwestycyjnej, która według szefowej KE ma potencjał uwolnienia inwestycji o wartości do 470 miliardów euro. Plan zakłada wykorzystanie oszczędności obywateli UE do finansowania strategicznych inwestycji Wspólnoty, co krytycy określają jako „sięganie po nasze oszczędności na emeryturę”. Środki te miałyby być mobilizowane poprzez specjalne instrumenty finansowe i zachęty podatkowe.
Ursula von der Leyen ostrzegła, że jeśli niektóre kraje nie będą zainteresowane nowymi planami, inne będą mogły „iść naprzód” w ramach tzw. wzmocnionej współpracy. Zdaniem Anny Łukaszewskiej-Trzeciakowskiej jest to zapowiedź nie tylko Unii dwóch, ale wielu prędkości, a w praktyce wstęp do budowy superpaństwa. Taki model współpracy był już stosowany, ale nigdy nie dotyczył tak kluczowych i strategicznych kwestii jak gospodarka czy energetyka.
Krytycy, w tym była minister klimatu, wskazują, że federalizacja gospodarki będzie służyć głównie najsilniejszym gospodarkom, takim jak Niemcy i Francja. W opinii ekspertów cytowanych w materiale źródłowym, doprowadzi to do sytuacji, w której inne kraje, w tym Polska, będą musiały działać pod ich dyktando. Polska w tej wizji postrzegana jest jako rynek zbytu i miejsce dla montowni, co grozi uwięzieniem w „pułapce średniego rozwoju”.
Według opinii przytaczanych w artykule, wdrażanie wspólnego rynku w strategicznych sektorach, takich jak energetyka, oznacza oddanie Brukseli części suwerenności w kluczowych obszarach. Eksperci, w tym prof. Zbigniew Krysiak, prezes Instytutu Myśli Schumana, ostrzegają, że centralizacja decyzji ma być narzędziem do dominacji Niemiec w Europie i „wcześniej czy później prowadzi do upadłości”. Podkreśla się, że Polska może stanąć w obliczu „walki o suwerenność”.
Źródło: https://wpolityce.pl/gospodarka/753098-unia-energetyczna-i-kapitalowa-nabiera-tempa