Były prezydent USA Donald Trump przedstawił swoją wizję kluczowych spraw, od własnej popularności po przyczyny wojny w Ukrainie, jednak jego słowa stoją w sprzeczności z danymi sondażowymi i znanymi faktami. Jak wynika z analizy medialnej, rozbieżności dotyczą zarówno kwestii krajowych, jak i międzynarodowej polityki.
Podczas jednego z wystąpień Donald Trump zapewniał, że wyborcy są z niego „bardzo zadowoleni”. Tymczasem, jak wskazuje komentarz prasowy, ostatnie sondaże pokazują poparcie dla jego prezydentury na poziomie zaledwie 37 proc., podczas gdy 57 proc. badanych jest przeciwnego zdania.
Były prezydent powtórzył również tezę, że wybory prezydenckie w 2020 roku zostały sfałszowane, co miało doprowadzić do wybuchu wojny w Ukrainie. W artykule źródłowym podkreślono, że teoria o fałszerstwie funkcjonuje wyłącznie w obiegu radykalnej prawicy i nie znajduje potwierdzenia w żadnych obiektywnych faktach.
Szczególną uwagę przykuła jego teoria na temat konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Według Trumpa wojna trwa, ponieważ Władimir Putin i Wołodymyr Zełenski… się nie lubią. Tę osobistą niechęć Trump wskazał jako główną przeszkodę na drodze do pokoju, co w komentarzu prasowym określono jako wyraz głębokiego niezrozumienia sytuacji.
Narracja przedstawiana przez Donalda Trumpa jest szeroko komentowana, ponieważ w wielu punktach rozmija się z rzeczywistością. Analiza prasowa zwraca uwagę, że podobne rozbieżności dotyczą jego przechwałek na temat sytuacji gospodarczej. Wskaźniki inflacji, bezrobocia czy wzrostu gospodarczego malują inny obraz niż ten przedstawiony w jego słowach.
Jako kolejny przykład podano tezę, jakoby Chiny produkowały wiatraki, ale same z nich nie korzystały. Tymczasem, jak odnotowano, w ostatnich latach Chiny pobiły rekordy w realizacji inwestycji w energetykę słoneczną i wiatrową, co całkowicie zaprzecza słowom byłego prezydenta.
Według komentarza, na którym bazuje artykuł, sprowadzanie najkrwawszego konfliktu w Europie od czasów II Wojny Światowej do „głupiej rzezi” wynikającej z wzajemnej niechęci liderów świadczy o tym, że były prezydent „nie rozumie nic” z tego, co dzieje się na froncie w Donbasie, co jest kluczowym wnioskiem płynącym z analizy jego wypowiedzi.
Źródło: https://www.rp.pl/komentarze/art43674861-michal-szuldrzynski-swiat-wedlug-donalda-trumpa-czyli-rzeczywistosc-w-krzywym-zwierciadle