Prezydencki minister Marcin Przydacz skomentował spór o nominacje ambasadorskie, oskarżając szefa MSZ Radosława Sikorskiego o niedotrzymywanie ustaleń. Odniósł się także do prezydenckiego weta ustawy o kryptoaktywach.
Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, potwierdził, że 8 października doszło do spotkania głowy państwa z ministrem Radosławem Sikorskim. Pytany, dlaczego kancelaria nie informowała o rozmowie, stwierdził, że „może nie było się czym chwalić” i oskarżył szefa MSZ o niedotrzymywanie poczynionych wówczas ustaleń.
Według Przydacza, list wysłany przez Sikorskiego 15 października nie odzwierciedla tego, co uzgodniono podczas rozmowy. Zapowiedział jednocześnie, że dalsze rozmowy w celu osiągnięcia kompromisu będą kontynuowane, najprawdopodobniej po nowym roku, „na spokojnie”.
Minister Przydacz zarzucił Sikorskiemu niewiarygodność jako partnerowi w negocjacjach. Stwierdził, że propozycje zawarte w liście szefa MSZ były sprzeczne z ustaleniami z rozmowy, co uniemożliwia potraktowanie go jako poważnego rozmówcy.
Jako przykład braku kompromisu ze strony MSZ, Przydacz wskazał, że w propozycjach Sikorskiego „nie ma żadnego kroku w tył”. Odniósł się m.in. do kandydatury Bogdana Klicha na ambasadora w USA, mówiąc, że „jego dni w Waszyngtonie są policzone”.
Przydacz bronił również decyzji prezydenta o zawetowaniu ustawy o rynku kryptoaktywów, którą określił jako „złą”. Jego zdaniem, projekt był przeregulowany i tworzył niekonkurencyjne warunki, co mogłoby skłonić polskie firmy do przeniesienia działalności do innych krajów UE, jak Czechy czy Litwa.
Minister oskarżył premiera Donalda Tuska o próbę wywołania „wielkiej awantury politycznej” w tej sprawie w celu odwrócenia uwagi od innych problemów. Odnosząc się do argumentów o bezpieczeństwie i rzekomej rosyjskiej infiltracji, stwierdził, że zwalczanie takich zagrożeń jest zadaniem służb kontrwywiadu.
Źródło: https://tvn24.pl/polska/spotkanie-nawrockiego-z-sikorskim-prezydencki-minister-komentuje-st8790306