Średnia temperatura w Polsce jest już o ponad 2°C wyższa niż 250 lat temu, co prowadzi do permanentnej suszy letniej, gwałtownych zjawisk pogodowych i realnych zagrożeń zdrowotnych. Jak ostrzega prof. Zbigniew Karaczun z SGGW, konsekwencje zmian klimatu odczuwamy już teraz w naszych portfelach i stanie zdrowia, a za dezinformacją w tej sprawie stoją m.in. wielkie koncerny i Rosja.
Jak wynika z analizy trendów historycznych, w Polsce obserwuje się stały wzrost średniej temperatury, która obecnie jest wyższa o ponad 2 stopnie Celsjusza w porównaniu do początku systematycznych pomiarów. Konsekwencją jest m.in. wydłużenie okresu wegetacyjnego – na Suwalszczyźnie o 22 dni, a w województwie zachodniopomorskim nawet o 44 dni w stosunku do danych sprzed 100 lat. Zjawiskiem, które stało się normą, jest także tzw. permanentna susza letnia, która w ostatnich dekadach pojawia się średnio co dwa lata, podczas gdy w latach 1951–1980 występowała raz na pięć lat.
Zmiany klimatyczne bezpośrednio przekładają się na rolnictwo i ceny żywności. Prof. Karaczun wskazuje, że niestabilność pogody, w tym wczesne przymrozki lub ich brak, destabilizuje plony, czego przykładem była sytuacja sadowników w 2007 i 2018 roku. Wzrost cen takich produktów jak kawa czy czekolada jest częściowo efektem problemów z uprawą roślin wrażliwych na wahania temperatur. W Polsce coraz większe problemy dotyczą upraw ziemniaków, a dodatkowo pojawiają się nowe, nieznane wcześniej szkodniki, jak omacnica prosowianka atakująca kukurydzę.
Globalne ocieplenie to również rosnące zagrożenie dla zdrowia publicznego. W Europie odnotowuje się lokalne ogniska chorób tropikalnych, takich jak gorączka krwotoczna ebola, nawet u osób, które nie podróżowały do stref zagrożenia. W Polsce, jak podkreśla ekspert, rośnie ryzyko chorób przenoszonych przez kleszcze, m.in. boreliozy i kleszczowego zapalenia mózgu. Dłuższy okres pylenia roślin nasila także problemy alergików, a coraz częstsze fale upałów zwiększają śmiertelność, szczególnie wśród dzieci, seniorów i kobiet w ciąży.
Według prof. Karaczuna sceptycyzm wobec zmian klimatu jest podsycany przez dwa główne źródła dezinformacji. Pierwszym są wielkie koncerny, zwłaszcza z branży energetycznej i motoryzacyjnej, które finansują kampanie podważające naukę, by utrzymać status quo. Drugim istotnym źródłem jest Rosja, która w ramach wojny hybrydowej dąży do destabilizacji Unii Europejskiej poprzez wzbudzanie niepokojów społecznych i podważanie zaufania do instytucji państwowych. Politycy, obawiając się kosztów społecznych transformacji, również przyczyniają się do problemu, unikając trudnych decyzji.
Kluczowym skutkiem zmian klimatu jest rosnąca niestabilność i nieprzewidywalność pogody, co utrudnia prognozowanie i planowanie w kluczowych sektorach gospodarki, takich jak rolnictwo. Jak podkreśla ekspert, nie chodzi o to, że nie będzie już mroźnych zim, ale o to, że gwałtowne zjawiska pogodowe, takie jak susze przeplatane nawalnymi deszczami, staną się coraz częstsze. Oznacza to, że skutki zmian klimatu nie są odległą przyszłością, lecz realnym wyzwaniem, które już teraz wpływa na bezpieczeństwo żywnościowe, zdrowotne i gospodarcze Polski.
Źródło: https://www.ekologia.pl/srodowisko/kto-zyskuje-na-klimatycznej-dezinformacji-wywiad-z-prof-zbigniewem-karaczunem/