Eksperci ds. wojskowości wskazują na sukcesy w modernizacji kluczowych obszarów, takich jak obrona powietrzna i artyleria. Jednocześnie alarmują, że plany rozbudowy sił zbrojnych przekraczają możliwości finansowe i demograficzne Polski.
Specjaliści zgodnie chwalą konsekwentną i kompleksową modernizację Wojsk Rakietowych i Artylerii (WRiA) oraz budowę wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej. Wskazują, że w tych dziedzinach Polska ma szansę stać się jednym z liderów w NATO, a polska artyleria już teraz dysponuje jednymi z najnowocześniejszych systemów kierowania ogniem w Sojuszu.
Pozytywnie oceniono również rozwój Wojsk Obrony Terytorialnej jako formacji budującej rezerwy i odporność państwa. Do sukcesów zaliczono także racjonalną modernizację Marynarki Wojennej (programy Miecznik i Orka), budowę zdolności do rozpoznania satelitarnego oraz rozwój wojsk obrony cyberprzestrzeni.
Głównym zarzutem ekspertów jest fakt, że plany modernizacji i rozbudowy armii wykraczają poza możliwości finansowe i demograficzne Polski. Zwracają uwagę, że chęć niemal podwojenia sił zbrojnych w krótkim czasie jest niemożliwa do zrealizowania bez wprowadzenia stanu nadzwyczajnego czy przymusowej służby wojskowej.
Przerost ambicji prowadzi do „szarpanej modernizacji”, czyli nierównomiernego rozwoju. Podczas gdy ogromne środki inwestowane są w wojska pancerne czy artylerię, zaniedbywane są inne kluczowe obszary, takie jak wyposażenie piechoty, systemy przeciwpancerne czy wozy opancerzone, których stan określany jest jako „przedwojenny”.
Krytykowany jest brak dbałości o krajowe zaplecze techniczne przy zakupach zagranicznego sprzętu. Często umowy na konserwację, naprawy i remonty nie są zapewnione, a problem jest zrzucany na polski przemysł już po wydaniu pieniędzy. Jednocześnie nakłady na badania i rozwój w krajowej zbrojeniówce pozostają na skandalicznie niskim poziomie.
Eksperci wskazują też na „akcyjność” modernizacji, czyli nieskoordynowane działania, często motywowane politycznie, jak zakup 96 śmigłowców Apache. Na dalszy plan spychane są kluczowe kwestie, takie jak szkolenie rezerw, logistyka czy produkcja amunicji. Zwraca się również uwagę na niewystarczające wdrażanie lekcji z wojny w Ukrainie, zwłaszcza w zakresie masowego użycia dronów i robotyzacji pola walki.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198072,32467572,w-naszym-wojsku-sa-perly-o-ktorych-glosno-sie-nie-mowi-eksperci.html