Były ambasador Marek Magierowski określił spór między rządem a kancelarią prezydenta jako „smutny”. Jego zdaniem to premier Donald Tusk i szef MSZ Radosław Sikorski powinni zainicjować zgodę.
Marek Magierowski w programie „Rozmowa Piaseckiego” w TVN24 wezwał obie strony sporu politycznego do złagodzenia wzajemnych pretensji, szczególnie w obszarze polityki zagranicznej. Podkreślił, że obecna sytuacja, zwłaszcza w ostatnich tygodniach, jest niepokojąca i „smutna” dla polskiej sceny politycznej.
Według byłego ambasadora, to zadaniem kancelarii premiera, samego premiera i wicepremiera Sikorskiego powinno być „wyciągnięcie dłoni” do prezydenta Karola Nawrockiego oraz uznanie jego roli w polityce zagranicznej. Magierowski zasugerował, że premier i wicepremier w większym stopniu niż prezydent nie rozumieją „politycznego uzusu”.
Jedną z głównych osi konfliktu na linii Sikorski-Nawrocki są nominacje ambasadorskie. Szef MSZ opublikował list do prezydenta z propozycją rozwiązania problemu obsady placówki w Waszyngtonie, proponując na to stanowisko obecnego przedstawiciela Polski przy NATO, Jacka Najdera.
Magierowski skrytykował fakt, że list ten pozostał bez odpowiedzi ze strony kancelarii prezydenta. Stwierdził, że „niedobrze się stało” i ocenił, że nawet jeśli odpowiedź miałaby być negatywna, to powinna zostać udzielona.
Komentując wysiłki na rzecz zakończenia wojny w Ukrainie, Magierowski wyraził sceptycyzm co do bliskiego porozumienia pokojowego. Zauważył, że wszelkie takie zapowiedzi były dotychczas natychmiast odrzucane przez stronę rosyjską, której nie zależy na suwerennej i silnej Ukrainie.
Były ambasador przypomniał, że Zachód historycznie zbyt szybko wybaczał Rosji jej działania. Jako przykład podał zaproszenie prezydenta Władimira Putina na Konferencję Bezpieczeństwa w Monachium w 2007 roku, zaledwie trzy miesiące po zabójstwie Aleksandra Litwinienki w Londynie.
Źródło: https://tvn24.pl/polska/konflikt-prezydenta-z-rzadem-byly-ambasador-w-usa-to-jest-smutne-st8805152