Córka siatkarza Jurija Gladyra, 15-letnia Daria, miała doznać szykan w warszawskiej szkole z powodu swojej narodowości. W sprawę zaangażował się szef MSZ Ukrainy, Andrij Sybiha, który rozmawiał o tym z Radosławem Sikorskim.
Sprawę opisał „Przegląd Sportowy”. Według portalu 15-letnia Daria Gladyr, córka siatkarza Aluronu CMC Warta Zawiercie, zaczęła otrzymywać od innych uczniów wulgarne i obraźliwe wiadomości głosowe.
Jak ustalono, nastolatka była nękana również bezpośrednio na terenie szkoły. Powodem ataków miało być jej ukraińskie pochodzenie. Jej ojciec, Jurij Gladyr, od 2014 roku posiada również polskie obywatelstwo.
Na sytuację zareagował minister spraw zagranicznych Ukrainy, Andrij Sybiha. „Takie podejście, jak do Darii, jest absolutnie nie do przyjęcia” – stwierdził, informując, że poruszył ten temat w rozmowie z ministrem Radosławem Sikorskim.
Sybiha podkreślił, że otrzymał zapewnienie o odpowiedniej reakcji strony polskiej. „W naszym wspólnym interesie leży zapobieganie takiej niechęci i reagowanie na nią” – napisał na Facebooku.
Szef ukraińskiego MSZ oświadczył, że nalega na sprawiedliwe ukaranie osób, które dopuszczają się ksenofobicznych zachowań wobec Ukraińców w Polsce i innych krajach.
„Ukraińcy zdecydowanie nie zasłużyli na taką postawę” – dodał minister. Swój wpis zakończył stanowczym oświadczeniem: „Nie będziemy tego tolerować”.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/swiat/7,198075,32487525,msz-ukrainy-interweniuje-ws-sytuacji-w-polskiej-szkole-chodzi.html