Amerykańskie giełdy zanotowały wyraźne wzrosty po tym, jak Donald Trump ogłosił w mediach społecznościowych, że rezygnuje z nałożenia zapowiadanych ceł na kraje europejskie. Decyzja ta, powiązana z wcześniejszymi napięciami wokół Grenlandii, przyniosła natychmiastową i silną reakcję inwestorów.
Jak informuje CNN, kluczowe amerykańskie indeksy giełdowe zareagowały entuzjastycznie na informację przekazaną przez Donalda Trumpa. Indeks Dow Jones zyskał 722 punkty, co oznacza wzrost o 1,49 proc., a technologiczny Nasdaq wzrósł o 1,6 proc.
Równie dobrze poradził sobie indeks S&P 500, który poszedł w górę o 1,47 proc. W rezultacie S&P 500 znajduje się obecnie niecałe 1,5 proc. poniżej swojego historycznego rekordu, co pokazuje skalę rynkowego optymizmu po ogłoszeniu tej decyzji.
Zapowiadane cła karne na kraje UE miały wejść w życie 1 lutego i były bezpośrednio powiązane z tematem Grenlandii. Decyzję o ich odwołaniu poprzedziła wcześniejsza deklaracja Trumpa, w której stwierdził on, że nie zamierza używać „nadmiernej siły i przymusu”, aby przejąć kontrolę nad wyspą.
Nagłe wycofanie się z planów nałożenia ceł na kraje europejskie przyniosło natychmiastowe uspokojenie na rynkach finansowych. Głównym skutkiem tej decyzji jest gwałtowny wzrost wartości akcji na amerykańskich giełdach, co odzwierciedla ulgę inwestorów po zażegnaniu groźby eskalacji konfliktu handlowego.
Źródło: https://www.rp.pl/gospodarka/art43676651-donald-trump-jednak-nie-nalozy-na-kraje-ue-karnych-cel-za-obrone-grenlandii