Paweł Szrot, poseł PiS i były szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy, publicznie pochwalił ambasadora USA Thomasa Rose’a za jego ostrą reakcję na słowa marszałka Sejmu. Co więcej, Szrot wyraził życzenie, aby polscy dyplomaci bronili za granicą działań prezydenta z podobną determinacją.
W rozmowie na antenie TOK FM Paweł Szrot stwierdził, że marszałek Włodzimierz Czarzasty swoim „kuriozalnym oświadczeniem” chciał „zaistnieć w polityce międzynarodowej”. Szrot ocenił, że ambasador USA, zrywając kontakty z marszałkiem, wykazał się determinacją, której oczekiwałby od polskich ambasadorów broniących interesów i polityki prezydenta Polski za granicą.
Sprawa ma swój początek w wypowiedzi marszałka Czarzastego, który odmówił poparcia kandydatury Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Argumentował, że prezydent USA prowadzi politykę transakcyjną, łamie prawo międzynarodowe i destabilizuje kluczowe organizacje, takie jak ONZ, NATO i UE. W odpowiedzi ambasador Thomas Rose uznał te słowa za „oburzające i nieuzasadnione obelgi” i ogłosił zerwanie kontaktów z marszałkiem Sejmu.
Stanowisko Prawa i Sprawiedliwości w tej sprawie jest odosobnione na polskiej scenie politycznej. Przedstawiciele pozostałych ugrupowań, w tym koalicji rządzącej, bronią marszałka Czarzastego, podkreślając, że ambasador nie powinien decydować, z którymi demokratycznie wybranymi władzami utrzymuje stosunki. Maciej Konieczny z partii Razem stwierdził, że „suwerenna Polska pomyliła się z terytorium zależnym USA”.
Sam Szrot, choć krytykuje formę wypowiedzi marszałka, ma odmienne zdanie w kwestii Nagrody Nobla. Jego zdaniem Donald Trump zasłużyłby na to wyróżnienie za doprowadzenie do porozumienia między Izraelem a Hamasem, a potencjalnie także za pokój między Rosją a Ukrainą. Jednocześnie wyraził przekonanie, że komitet noblowski „nigdy mu tej nagrody nie przyzna” z powodów ideologicznych.
Wypowiedź Pawła Szrota jest nietypowa, ponieważ czołowy polityk opozycji stawia za wzór działania zagranicznego dyplomaty, który ostro zareagował na słowa jednego z najważniejszych polityków w państwie. Sytuacja uwidacznia głęboki podział polityczny w Polsce, który przenosi się także na ocenę relacji ze strategicznymi sojusznikami i rolę zagranicznych dyplomatów.
Źródło: https://www.tokfm.pl/polityka/byly-szef-gabinetu-dudy-chwali-rose-a-chcialbym-zeby-polscy-ambasadorowie-mieli-taka-determinacje