Niemiecki dziennik „Welt am Sonntag” z uznaniem pisze o polskim sukcesie gospodarczym, nazywając prognozowany wzrost PKB „wartością, o której dotknięte stagnacją Niemcy mogą tylko pomarzyć”. Według korespondenta Polska dołączyła do 20 największych gospodarek świata, a jej rosnąca siła przekłada się na ambicje polityczne w regionie.
Z analiz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, na które powołuje się autor, wynika, że PKB Polski w 2025 roku przekroczyło 1 bilion dolarów, co pozwoliło wyprzedzić Szwajcarię w rankingu największych gospodarek. Co więcej, prognozy na 2026 rok zakładają wzrost o „imponujące 3,4 proc.”, co stanowi wyraźny kontrast dla niemieckiej gospodarki zmagającej się ze stagnacją.
Philipp Fritz, korespondent „Die Welt”, podkreśla, że sukces nie jest chwilowy, lecz stanowi efekt długotrwałego rozwoju. W artykule chwali Polskę za widoczne postępy, pisząc, że „każdy, kto odwiedza ten kraj, jest zdumiony nowymi autostradami i liniami kolejowymi”. Jako symbol tych dążeń wskazuje Warszawę, która stała się „metropolią wieżowców”.
Wzrost gospodarczy idzie w parze ze wzrostem znaczenia Polski na arenie międzynarodowej. Autor przypomina, że amerykański sekretarz stanu Marco Rubio oficjalnie potwierdził zaproszenie Polski na szczyt G20. Pozycję Warszawy wzmacnia także jej położenie geograficzne i kluczowa rola we wspieraniu Ukrainy, na co Polska przeznacza na obronność niemal 5 proc. swojego PKB.
Mimo pochwał, niemiecki dziennikarz formułuje również krytyczne uwagi, wskazując, że za polskimi postulatami rzadko idą konkretne inicjatywy, co osłabia jej wpływ w UE. Jako przykład podano brak udziału w natowskim programie PURL, jednak zarzut ten stał się nieaktualny po deklaracji wicepremiera Radosława Sikorskiego o wpłacie 100 mln dolarów na ten cel.
Źródło: https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-niemcy-chwala-polske-kazdy-kto-odwiedza-ten-kraj-jest-zdumio,nId,22542032