Ogłoszona przez Stany Zjednoczone nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego kładzie nacisk na samodzielność sojuszników. Zmiana ta wywołała wśród polskich polityków skrajne reakcje i dyskusję o przyszłości bezpieczeństwa kraju.
Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA, ogłoszona przez amerykańskiego sekretarza wojny Pete’a Hegsetha, zakłada, że Stany Zjednoczone będą kładły większy nacisk na samodzielność państw sojuszniczych w kwestiach obronnych. Taki kierunek wzbudził obawy części sceny politycznej o osłabienie dotychczasowych sojuszy.
Zaniepokojenie wyraziła Joanna Mucha z Polski 2050, która stwierdziła, że nowa polityka USA „w sposób ewidentny i jasny” sprzyja Rosji. Sugerowała, że celem Rosji jest rozbicie sojuszu Europy z USA i stworzenie „szarej strefy bezpieczeństwa”, a nowa strategia może być tego narzędziem, kwestionując nawet, czy nie została napisana w Rosji.
Odmienne stanowisko zaprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta, Marcin Przydacz. Zapewnił, że strategia nie jest zaskoczeniem, a zwrot USA w stronę Pacyfiku jest procesem trwającym od lat. Podkreślił, że nie ma sygnałów o ograniczaniu amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, a wręcz przeciwnie – o jej możliwym rozbudowaniu.
Europoseł PiS Patryk Jaki dostrzegł w nowej sytuacji szansę dla Polski. Jego zdaniem USA, odchodząc od sojuszu z Europą jako całością, mogą zacieśniać więzi z wybranymi krajami, w tym z Polską. Dzięki inwestycjom w zdolności militarne, Polska może zyskać silniejszą pozycję negocjacyjną i polityczną w tworzącym się nowym układzie sił na świecie.
Według posła KO Pawła Bliźniuka, zmiana w postawie geopolitycznej Ameryki była do przewidzenia. Wskazał, że ciężar odpowiedzialności za obronę na kontynencie europejskim musi być stopniowo przejmowany przez sojuszników, a Polska aktywnie się do tego przygotowuje, m.in. zwiększając wydatki na obronność.
Europosłanka Konfederacji Anna Bryłka stwierdziła, że „sojusze są ważne, ale w pierwszej kolejności powinniśmy liczyć na siebie”. Dodała, że administracja USA uważa Europę za słabą i sparaliżowaną gospodarczo oraz w kwestiach polityki migracyjnej i bezpieczeństwa, co może tłumaczyć zmianę strategii.
Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-12-07/zastanawiam-sie-w-jakim-jezyku-byla-pisana-echa-nowej-strategii-usa/