Na polecenie Karola Nawrockiego z Pałacu Prezydenckiego zdemontowano historyczny Okrągły Stół. Premier Donald Tusk nazwał to „ironią historii” i zasugerował, że mebel przydałby się w PiS.
Karol Nawrocki uznał, że Pałac Prezydencki nie jest odpowiednim miejscem dla Okrągłego Stołu. Jego zdaniem decyzja o usunięciu mebla symbolizuje koniec postkomunizmu w Polsce i oddanie go historii, o czym należy pamiętać, ale niekoniecznie oddawać mu hołd w siedzibie głowy państwa.
Historyczny stół, przy którym w 1989 roku negocjowano zmiany ustrojowe, ma trafić do Muzeum Historii Polski. Będzie tam dostępny dla zwiedzających od 2027 roku.
Premier Donald Tusk, pytany o sprawę w Brukseli, określił ją jako „ironię historii”. Przypomniał, że jako młody działacz „Solidarności” był przeciwnikiem Okrągłego Stołu, podczas gdy bracia Kaczyńscy byli jego współautorami, a dziś to ludzie z ich obozu politycznego demontują ten symbol.
Tusk zasugerował, że mebel powinien trafić do Prawa i Sprawiedliwości, gdzie, jak ocenił, trwa „polityczne mordobicie”. Stwierdził, że w partii powinni go zmontować i spróbować się dogadać, nawiązując do wewnętrznych konfliktów, których przykładem były dwie oddzielne wigilie partyjne.
Premier podkreślił, że nie chodzi o osobisty spór, lecz o nadużywanie władzy i kompetencji przez ludzi związanych z Pałacem Prezydenckim. Oskarżył ich o „gwałcenie konstytucji”, zwłaszcza w kontekście polityki zagranicznej.
Donald Tusk zaznaczył, że to rząd jest konstytucyjnie odpowiedzialny za prowadzenie polityki zagranicznej. Zapewnił, że nie pozwoli, aby Pałac Prezydencki próbował zmieniać ustrój „siłą faktów albo podstępem czy intrygą”, gdyż jest to wbrew polskim interesom.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32481010,nawrocki-pozbywa-sie-okraglego-stolu-z-palacu-tusk-ma-pomysl.html