Szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, Paweł Kowal, zaapelował o stanowczą walkę z prorosyjskimi wpływami w Polsce. Polityków, dla których „Putin jest czyściutki, a Ukraina zła”, określił mianem „dziadów”.
W programie „Fakty po Faktach” Paweł Kowal stwierdził, że Kreml próbuje wygrać z Polską na dwóch poziomach. Pierwszym jest wojna informacyjna, którą należy zatrzymać poprzez wprowadzenie barier prawnych przeciwko osobom i grupom rozprzestrzeniającym „putinizm”.
Drugim polem rywalizacji jest „wyścig dronowy”. Kowal poinformował, że Polska otrzymała 44 miliardy euro z unijnego programu SAFE na rozwój produkcji dronów, aby dogonić postęp, jaki w tej dziedzinie od 2023 roku poczyniła Rosja.
Polityk ostro skrytykował Konfederację za zorganizowanie antyukraińskiej demonstracji, stwierdzając, że jej działacze nigdy nie wypowiedzieli się krytycznie o Rosji. Podkreślił, że osoby promujące rosyjską narrację powinny być izolowane ze wspólnoty narodowej.
Równie krytycznie Kowal odniósł się do Prawa i Sprawiedliwości, nazywając je „dziadowską opozycją”. Zarzucił partii, że jest „całkowicie pogubiona” i nie potrafi odróżnić spraw, w których w imię patriotyzmu powinna wspierać rząd.
Mimo trudnej sytuacji międzynarodowej, szef komisji spraw zagranicznych ocenił miniony rok jako dobry w relacjach polsko-ukraińskich. Wskazał na postępy w przygotowaniach do udziału polskich firm w odbudowie Ukrainy, dla których przygotowano już odpowiednie instrumenty finansowe.
Drugim kluczowym sukcesem są trwające ekshumacje na Wołyniu. Zdaniem Kowala, problem ten, wcześniej wykorzystywany przez rosyjską propagandę, jest obecnie rozwiązywany dzięki śmiałemu podejściu premiera Donalda Tuska.
Źródło: https://tvn24.pl/polska/pawel-kowal-politycy-dla-ktorych-wladimir-putin-jest-czysciutki-a-ukraina-zla-to-po-prostu-dziady-st8812786