Prawo i Sprawiedliwość kończy rok 2025 z prezydentem w Pałacu, ale z rosnącymi wyzwaniami na scenie politycznej. Partie prawicowe, z Konfederacją na czele, stanowią coraz większe zagrożenie dla dominacji PiS.
Choć Prawo i Sprawiedliwość odniosło sukces, wprowadzając swojego kandydata do Pałacu Prezydenckiego, sytuacja wewnętrzna partii jest napięta. Jan Krzysztof Bielecki zwraca uwagę na różnice zdań między młodszymi a starszymi działaczami, które uwidaczniają się w mediach społecznościowych.
Dodatkowo, PiS odnotowuje kilkuprocentowe spadki w sondażach na rzecz Koalicji Obywatelskiej. Rosnące wpływy Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej po prawej stronie sceny politycznej również budzą niepokój w obozie Jarosława Kaczyńskiego.
Leszek Miller wskazuje, że ugrupowania prawicowe, symbolizowane przez nazwiska takie jak Braun, Bosak i Mentzen, stanowią realne zagrożenie dla dotychczasowej polityki PiS. Ich potencjalny sukces w wyborach parlamentarnych może uczynić ich kluczowymi graczami w tworzeniu koalicji rządowych.
Miller podkreśla, że jest to nowa sytuacja dla Jarosława Kaczyńskiego, który dotychczas dbał o brak silnych konkurentów po swojej prawicy. Budowanie się silnego ugrupowania prawicowego może znacząco wpłynąć na przyszły kształt polskiej sceny politycznej.
Waldemar Pawlak zauważa zmianę na skrajnej prawicy, gdzie rolę „harcownika” przejął Grzegorz Braun. Pawlak porównuje jego obecną działalność do „roli życia”, podkreślając jego umiejętność kreowania emocji w przekazie wizualnym, co jest efektem jego wcześniejszych doświadczeń reżyserskich.
Pawlak krytycznie ocenia jednak metody Brauna, wskazując na granie „podłych emocjach i instynktach”. Mimo to, jego działania okazują się skuteczne w przyciąganiu uwagi i wpływania na część elektoratu.
Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-12-27/bol-glowy-dla-kaczynskiego-byly-premier-wymienil-trzy-nazwiska/