Główny Urząd Statystyczny prognozuje, że w 2060 roku populacja Polski spadnie poniżej 28,5 mln. Prawie 45 proc. młodych dorosłych nie jest w żadnym związku, a wskaźnik dzietności należy do najniższych w Europie.
Zgodnie z symulacją Głównego Urzędu Statystycznego, w 2060 roku liczba ludności Polski wyniesie mniej niż 28,5 miliona. Ekspert Mateusz Łakomy ostrzega, że kryzys będzie się pogłębiał, a w perspektywie 2075 roku populacja może zbliżyć się do zaledwie 20 milionów.
Polska wyróżnia się na tle Europy jednym z najniższych wskaźników dzietności, który w ubiegłym roku wyniósł poniżej 1,1 dziecka na kobietę. Podobne niskie wartości notują jedynie Litwa i Malta, a wstępne symulacje na 2025 rok wskazują na dalszy spadek.
Badanie CBOS z czerwca wskazuje, że prawie 45 proc. osób w wieku 18-29 lat nie jest w żadnym związku, a tylko 12 proc. pozostaje w małżeństwie. Zdaniem ekspertów, brak stabilnych relacji jest jedną z głównych barier dla posiadania dzieci, ponieważ to małżeństwo stwarza najbezpieczniejsze warunki do założenia rodziny.
Jednym z kluczowych problemów jest nierównowaga w wykształceniu między płciami. Kobiety, które częściej niż mężczyźni kończą studia wyższe, poszukują partnerów o podobnym lub wyższym statusie społeczno-ekonomicznym. To sprawia, że części wykształconych kobiet „brakuje” odpowiednich kandydatów na partnerów.
W odpowiedzi na kryzys demograficzny Klub Jagielloński zaproponował stworzenie państwowej aplikacji randkowej. Eksperci wskazują również na zanikającą rolę rodziny we wspieraniu młodych w formowaniu związków, co w przeszłości było naturalnym mechanizmem kojarzenia par.
Program 500 plus, choć zwiększył odsetek trzecich i kolejnych urodzeń (z 15 do 22 proc.), nie rozwiązał problemu dzietności u podstaw. Jak tłumaczy Mateusz Łakomy, dla decyzji o pierwszym dziecku kluczowa jest nie wysokość dochodów, a ich stabilność, której transfery socjalne nie gwarantują.
Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-12-05/panstwowy-tinder-na-problemy-z-demografia-ekspert-zabral-glos/