Polskie produkcje coraz częściej sięgają po autentyczne wydarzenia, tworząc fabularyzowane opowieści. Serial „Ołowiane dzieci” to najnowszy przykład, ale nie jedyny.
Serial „Ołowiane dzieci” opowiada historię lekarki walczącej z tajemniczą chorobą dzieci w robotniczej dzielnicy Katowic. Produkcja, w której występują m.in. Joanna Kulig i Kinga Preis, mierzy się z opresyjnym aparatem państwowym ukrywającym niewygodną prawdę.
Reżyser Maciej Pieprzyca podkreśla, że serial jest fabularny, a fakty mieszają się z fikcją, co służy lepszemu oddaniu prawdy o wydarzeniach. Scenariusz napisał Jakub Korolczuk.
Oprócz „Ołowianych dzieci”, warto zwrócić uwagę na inne produkcje czerpiące z prawdziwych wydarzeń. Choć są to fabularyzowane opowieści, dotykają one realnych i bolesnych momentów z polskiej historii.
Wśród nich znajduje się „Niebo. Rok w piekle” (HBO Max), opowiadający o manipulacji w sekcie religijnej na początku lat 90., oraz „Wielka woda” (Netflix), ukazująca dramat powodzi tysiąclecia w 1997 roku.
Kolejną produkcją jest miniserial „Heweliusz” (Netflix) Jana Holoubka, inspirowany tragicznym zatonięciem promu MF Jan Heweliusz w 1993 roku. W katastrofie zginęło 55 osób.
Serial skupia się na długofalowych skutkach tragedii, problemach technicznych promu i walce rodzin ofiar o oczyszczenie kapitana z zarzutów, poruszając kwestię odpowiedzialności państwa.
Źródło: https://natemat.pl/642394,3-polskie-seriale-oparte-na-faktach-olowiane-dzieci-wcale-nie-sa-wyjatkiem