W Warszawie odbędzie się protest rolników, który spowoduje znaczące utrudnienia w ruchu w centrum miasta. Manifestacja jest wyrazem sprzeciwu wobec planowanego podpisania umowy handlowej między Unią Europejską a krajami bloku Mercosur, a także braku realizacji wcześniejszych postulatów dotyczących polityki rolnej.
Protest rozpocznie się o godzinie 11:00 na placu Defilad, a godzinę wcześniej przedstawiciele rolników spotkają się z prezydentem Karolem Nawrockim. Trasa przemarszu wiedzie przez centrum Warszawy: rondem de Gaulle’a, Nowym Światem, przez plac Trzech Krzyży, Alejami Ujazdowskimi, ulicami Matejki i Wiejską pod gmach Sejmu, a następnie ulicą Piękną i ponownie Alejami Ujazdowskimi przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
Stołeczny ratusz ostrzega przed poważnymi utrudnieniami. Policja będzie na bieżąco decydować o zamykaniu ulic na trasie marszu oraz ulic poprzecznych. W związku z tym Zarząd Transportu Miejskiego zapowiedział, że w przypadku braku możliwości przejazdu, liczne linie autobusowe i tramwajowe zostaną skierowane na trasy objazdowe. Ponadto na terenie miasta obowiązuje zakaz wjazdu dla ciągników rolniczych i pojazdów wolnobieżnych, a jego złamanie może skutkować mandatem karnym.
Głównym powodem protestu jest sprzeciw wobec umowy handlowej UE z krajami Mercosur (Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Paragwaj). Rolnicy obawiają się zalania europejskiego rynku tanią żywnością z Ameryki Południowej, zwłaszcza wołowiną i drobiem, co mogłoby doprowadzić do drastycznego spadku cen skupu i zagrozić dochodom europejskich gospodarstw. Podkreślają, że producenci z krajów Mercosur nie muszą spełniać tak rygorystycznych norm dotyczących stosowania pestycydów czy dobrostanu zwierząt, co stwarza warunki nieuczciwej konkurencji.
Poza kwestią umowy z Mercosur, rolnicy domagają się również realizacji wcześniejszych postulatów. Wśród nich znajdują się żądania uruchomienia programu wsparcia dla hodowli trzody chlewnej, wprowadzenia reform w gospodarce łowieckiej, a także uproszczenia procedur związanych z budową magazynów. Protestujący wskazują także na potrzebę lepszego adresowania pomocy finansowej, aby trafiała ona do faktycznych producentów rolnych.
Sprawa kontrowersyjnej umowy handlowej ma zostać poddana pod kluczowe głosowanie w Radzie UE na poziomie stałych przedstawicieli państw członkowskich 9 stycznia 2026 roku. Jej finalne podpisanie zaplanowano na 12 stycznia w Paragwaju. Umowa zawiera pewne mechanizmy ochronne, które pozwalają na tymczasowe wstrzymanie importu, jeśli spowoduje on poważne szkody na unijnym rynku. Przewiduje się także klauzulę wzajemności, uzależniającą preferencje handlowe od spełniania przez importowane produkty norm unijnych.
Mimo tych zabezpieczeń, wiele krajów członkowskich pozostaje sceptycznych. Polska, Francja i Węgry oficjalnie sprzeciwiają się ratyfikacji porozumienia w obecnym kształcie. Jednak niedawna zmiana stanowiska Włoch, które prawdopodobnie poprą umowę, może uniemożliwić stworzenie mniejszości blokującej w Radzie UE. To właśnie ta sytuacja polityczna wzmaga determinację rolników, którzy poprzez protesty w Warszawie i innych stolicach Europy próbują wpłynąć na ostateczne decyzje swoich rządów.
Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-01-09/protest-rolnikow-warszawe-czekaja-utrudnienia/