Prof. Krzysztof Ślebzak, wybrany na sędziego TK w 2015 r., ale nigdy niezaprzysiężony przez prezydenta, domaga się uposażenia sędziego w stanie spoczynku. Do postępowania przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich.
Do sądu rejonowego w Warszawie wpłynął pozew prof. Krzysztofa Ślebzaka przeciwko Trybunałowi Konstytucyjnemu. Domaga się on wypłaty uposażenia sędziego w stanie spoczynku, mimo że z powodu braku zaprzysiężenia przez prezydenta Andrzeja Dudę nigdy nie rozpoczął orzekania. Jego dziewięcioletnia kadencja upłynęłaby w 2024 roku.
Do sprawy przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek. W swoim stanowisku podkreślił, że źródłem mandatu sędziowskiego jest uchwała Sejmu, a brak ślubowania nie pozbawił sędziego tego mandatu. Według RPO, uniemożliwiło to jedynie objęcie urzędu i wykonywanie czynności, ale nie podważyło statusu sędziego.
Sprawa ma swoje korzenie w kryzysie konstytucyjnym z 2015 roku. 8 października 2015 r. Sejm VII kadencji, głosami koalicji PO-PSL, wybrał pięciu sędziów TK, w tym Krzysztofa Ślebzaka. Trzech z nich miało zastąpić sędziów, których kadencja kończyła się w listopadzie, a dwóch – sędziów, których kadencja upływała w grudniu, już za czasów nowego parlamentu.
Po wyborach parlamentarnych, Sejm VIII kadencji z większością PiS unieważnił ten wybór i 2 grudnia 2015 r. wybrał pięciu nowych kandydatów, których prezydent Andrzej Duda niezwłocznie zaprzysiągł. 3 grudnia 2015 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że wybór trzech sędziów (w tym Ślebzaka) przez poprzedni Sejm był zgodny z konstytucją, a prezydent ma obowiązek odebrać od nich ślubowanie.
Spór o obsadę stanowisk w TK doprowadził do powołania tzw. sędziów-dublerów i wieloletniego konfliktu polityczno-prawnego. Sytuacja zyskała wymiar międzynarodowy, gdy w 2021 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie Xero Flor orzekł, że Polska naruszyła prawo do rzetelnego procesu sądowego, ponieważ w składzie TK zasiadała osoba nieuprawniona do orzekania.
Konflikt wokół Trybunału trwa do dziś, a jego wyroki od marca 2024 r. nie są publikowane w Dzienniku Ustaw na mocy uchwały Sejmu. Obecnie w TK, przewidzianym dla 15 sędziów, orzeka tylko 10 osób, a większość klubów sejmowych konsekwentnie nie zgłasza swoich kandydatów na wakujące stanowiska.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Sedzia-wybrany-przez-PO-PSL-pozywa-Trybunal-Przylebskiej-Nie-orzekal-ani-dnia-9056780.html