Po szczycie w Berlinie przywódcy Polski, Francji, Niemiec i USA wyrazili optymizm co do przyszłości Ukrainy, podkreślając postęp w rozmowach i możliwość osiągnięcia trwałego pokoju.
Premier Donald Tusk, reprezentujący Polskę na szczycie, podkreślił zmianę w klimacie rozmów. Zaznaczył, że po raz pierwszy od dłuższego czasu miał poczucie, iż wszyscy sojusznicy, łącznie ze Stanami Zjednoczonymi, działają jak jeden obóz, co określił jako „ewidentny postęp”.
Prezydent Francji Emmanuel Macron zadeklarował, że partnerzy wzmacniają zgodność w trzech kluczowych obszarach: wsparciu militarnym, gwarancjach bezpieczeństwa i przyszłej odbudowie Ukrainy. Celem jest osiągnięcie „solidnego i trwałego pokoju”, a inicjatywa w tej kwestii leży teraz po stronie Moskwy.
Gospodarz szczytu, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, stwierdził, że „po raz pierwszy od rozpoczęcia wojny na horyzoncie widać zawieszenie broni”. Podkreślił, że Berlin chce wspólnie z Ukrainą, europejskimi sąsiadami i USA dążyć do pokoju.
Słowa te nie oznaczają, że rozejm jest przesądzony, gdyż front pozostaje aktywny. Wskazują jednak na istotne przesunięcie polityczne: rozmowy przeszły od pytania „czy” można przerwać walki, do dyskusji o tym, „jak” i na jakich warunkach miałoby to nastąpić.
Prezydent USA Donald Trump połączył się z europejskimi liderami telefonicznie po długiej rozmowie z Wołodymyrem Zełenskim. Swoje rozmowy z przywódcami m.in. Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Polski określił jako „długie i bardzo dobre”.
Trump wyraził opinię, że świat jest „bliżej rozwiązania w sprawie Ukrainy niż kiedykolwiek wcześniej”. Zastrzegł jednak, że dopiero nadchodzące tygodnie pokażą, co realnie uda się wypracować w tej kwestii.
Źródło: https://natemat.pl/635180,tusk-macron-merz-i-trump-komentuja-rozmowy-pokoj-na-horyzoncie-ale-jest-jeden-wazny-warunek