Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) alarmuje w związku z gwałtownie rosnącą liczbą zagrożeń generowanych przez sztuczną inteligencję. Prezes UODO, Mirosław Wróblewski, wskazuje na bezradność obecnych przepisów, czego dramatycznym przykładem jest sprawa 15-latki, której wizerunek posłużył do stworzenia fałszywych nagich zdjęć.
Sprawa dotyczy nastolatki, której zdjęcie zostało wykorzystane przez sztuczną inteligencję do wygenerowania nagiego wizerunku. Fałszywy materiał był następnie rozpowszechniany w jej szkole oraz wśród znajomych, w oczywisty sposób naruszając prywatność dziewczyny.
Mimo zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, które Prezes UODO złożył na początku czerwca 2025 roku, organy ścigania odmówiły wszczęcia postępowania. Uznano, że zdjęcie nie pochodziło z chronionego zbioru danych, a jego modyfikacja nie stanowi przetwarzania danych osobowych w rozumieniu przepisów.
Decyzję tę zatwierdziła prokuratura, co spotkało się z dalszymi interwencjami ze strony urzędu. Dopiero w styczniu tego roku, po ponownym przeanalizowaniu sprawy, prokuratura poinformowała o jej wznowieniu.
Prezes UODO podkreśla, że ten przypadek obnaża lukę w systemie prawnym, gdzie teoretyczne istnienie przepisów nie przekłada się na realną ochronę ofiar. Do urzędu trafia coraz więcej skomplikowanych spraw związanych z biometrią, szyfrowaniem czy generatywną AI, które wymagają nie tylko wiedzy prawnej, ale też technologicznej i etycznej.
Skalę problemu ilustrują dane z raportu WeProtect oraz systemu CyberTipline. Wynika z nich, że w latach 2023-2024 liczba zgłoszeń dotyczących generatywnej sztucznej inteligencji wzrosła aż o 1325%.
W odpowiedzi na zagrożenia Unia Europejska wprowadza nowe regulacje, jak Digital Services Act czy AI Act, który nakaże oznaczanie treści tworzonych przez AI. Jednak zdaniem Prezesa UODO, pomysłowość użytkowników w omijaniu zabezpieczeń i szybki rozwój technologii sprawiają, że nawet nowe przepisy mogą okazać się niewystarczające.
Źródło: https://www.supertydzien.pl/artykul/45841,dramat-uczennicy-i-luka-w-systemie-bo-technologia-jest-szybsza-niz-prawo