Premier Donald Tusk zarzucił Karolowi Nawrockiemu unikanie kontaktu i odmawianie współpracy w kluczowych sprawach państwowych. Szef rządu stwierdził, że od tygodni nie ma żadnej reakcji, łącznie z nieodbieraniem telefonu.
Podczas konferencji po Szczycie Wschodniej Flanki, Donald Tusk stwierdził, że poważniejszą sprawą niż wymiana złośliwości z Radosławem Sikorskim jest postawa Karola Nawrockiego. Według premiera, Nawrocki i jego otoczenie „odmawiają de facto współpracy” w zakresie polityki zagranicznej, co bardzo źle służy polskim interesom.
„Prawie codziennie spotykam się z próbami podważania autorytetu polskiego rządu przez kogoś z otoczenia prezydenta” – powiedział Donald Tusk. Dodał, że problem dotyczy nie tylko kwestii szczytu G20, ale szerszej polityki międzynarodowej.
Szef rządu zapewnił, że podejmował próby nawiązania bliskiej współpracy, jednak „od wielu tygodni nie ma żadnej reakcji”. Jak stwierdził, sytuacja obejmuje nawet nieodbieranie telefonu. Premier zapytany o ostatnią próbę kontaktu, odpowiedział, że dzwonił „chyba kilka dni temu”.
Tusk ocenił, że początki relacji były lepsze, ponieważ „przynajmniej prezydent odpowiadał na SMS-y i telefony”. Podkreślił, że współpraca jest „oczywistą koniecznością i konstytucyjnym obowiązkiem”, a obecne działania otoczenia Nawrockiego mają na celu utrzymanie konfliktu i wkraczanie w kompetencje rządu.
Do ostatniej eskalacji konfliktu doszło w mediach społecznościowych. Donald Tusk napisał: „Prezydent Nawrocki oznajmił właśnie, że bliżej mu do rusofila i antysemity Brauna niż do mnie. Nigdy w to nie wątpiłem”.
Na wpis premiera odpowiedział rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz. Oskarżył on Tuska o dzielenie i antagonizowanie Polaków oraz sięganie po „putinowskie metody”. Stwierdził, że gdy premierowi kończą się argumenty, pojawiają się manipulacje, których celem jest skłócenie Polaków.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32475232,nawrocki-nie-odbiera-od-tuska-wczesniej-przynajmniej-odpowiadal.html