Deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy Mykoła Kniażycki stwierdził, że Kijów popiera udział Polski w negocjacjach pokojowych. Jego zdaniem przeszkodą są jednak wewnętrzne spory polityczne w kraju.
Na początku grudnia w Londynie odbyło się spotkanie dotyczące planu pokojowego dla Ukrainy z udziałem przedstawicieli Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, na które nie zaproszono strony polskiej. Kwestia braku Polski w negocjacjach jest coraz częściej poruszana w debacie publicznej.
Mykoła Kniażycki w rozmowie z RMF24 podkreślił, że uczestnictwo Polski w rozmowach jest dla Ukrainy bardzo ważne. Zapewnił, że Kijów niezmiennie popiera obecność polskich przedstawicieli w procesie negocjacyjnym.
Zdaniem ukraińskiego polityka, Polska nie bierze udziału w rozmowach z powodu problemów w polityce wewnętrznej. „To jest problem, bo z kim ma rozmawiać prezydent Trump? Z prezydentem Nawrockim czy z rządem, który mówi, że w jego gestii leży polityka międzynarodowa?” – pytał retorycznie Kniażycki.
Deputowany zaznaczył, jak istotne jest, aby Polska mówiła jednym głosem w sprawach europejskich i ukraińskich. Podkreślił, że prezydent i premier Polski powinni prezentować jednolite stanowisko w instytucjach europejskich, ponieważ Ukraina potrzebuje silnej Europy.
Kniażycki odniósł się również do kwestii bezpieczeństwa, stwierdzając, że armia ukraińska walczy nie tylko za siebie, ale i za Polaków. „Dziś walczy Ukraina, jutro – jeśli przegramy – zagrożona będzie Polska” – ostrzegł, wskazując także na działanie rosyjskiej propagandy w polskich mediach społecznościowych.
Komentując spotkanie Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim, polityk ocenił je jako ważne dla rozmów o historii, ale nie spodziewał się przełomu. Wskazał, że kluczowa jest teraz dyskusja o przyszłości, w tym o wsparciu Polski dla Ukrainy w kontekście funduszy unijnych.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198013,32482353,rozmowy-o-pokoju-bez-polski-ukrainski-polityk-ujawnil-w-czym.html