Pod koniec roku w Prawie i Sprawiedliwości wybuchł otwarty konflikt frakcyjny, który może zadecydować o przyszłości partii. Stawką w walce jest nie tylko kierunek ugrupowania, ale również wskazanie następcy Jarosława Kaczyńskiego.
Spór, który ujawnił się pod koniec roku, jest znacznie poważniejszy niż dotychczasowe wewnętrzne tarcia w partii, określane jako „walka buldogów pod dywanem”. Obecna sytuacja jest opisywana jako otwarta wojna pomiędzy zwalczającymi się frakcjami wewnątrz ugrupowania.
Iskrą zapalną, która uruchomiła lawinę wzajemnych ataków, był wpis Jacka Kurskiego w mediach społecznościowych. Jego publikacja jest postrzegana jako dolanie benzyny do ognia w już i tak napiętej atmosferze na prawicy.
W centrum sporu znajduje się starcie określane symbolicznymi nazwami „harcerzy” i „maślarzy”, co obrazuje podział na różne grupy interesów i pokolenia w partii. Konflikt ten ma charakter personalny i ideowy.
Głównymi postaciami tej konfrontacji są były premier Mateusz Morawiecki oraz szeroko pojęte zaplecze partyjne, które sprzeciwia się jego wizji i wpływom. Relacje na Nowogrodzkiej stały się niezwykle napięte.
Obecny kryzys wewnętrzny stawia pod znakiem zapytania przyszłość Prawa i Sprawiedliwości. Wynik tej walki zdecyduje o tym, kto przejmie przywództwo w partii po Jarosławie Kaczyńskim i jaki kierunek obierze formacja.
Obserwatorzy sceny politycznej zadają sobie pytanie, czy PiS wchodzi w nową, niebezpieczną fazę wewnętrznych podziałów. Sytuacja porównywana jest do politycznych thrillerów w stylu „House of Cards”.
Źródło: https://natemat.pl/635702,wojna-w-pis-jak-house-od-cards-w-co-gra-morawiecki