Nowe technologie, takie jak chatbot Grok platformy X czy wirtualna rzeczywistość (VR), otwierają pole do nadużyć, z którymi prawo nie jest w stanie sobie poradzić. Masowe modyfikowanie zdjęć w celach seksualnych i doniesienia o „gwałtach” w VR to zjawiska, które powodują realną krzywdę, lecz pozostają w strefie prawnej bezkarności.
W okresie noworocznym użytkownicy platformy X masowo wykorzystywali chatbota Grok do niedopuszczalnych celów. Narzędzie służyło do modyfikowania zdjęć w taki sposób, by przedstawiały osoby w kontekście seksualnym, co stanowi jaskrawy przykład naruszenia godności i poczucia bezpieczeństwa.
Jednocześnie coraz głośniej mówi się o przypadkach „gwałtów” w wirtualnej rzeczywistości (VR). Chociaż tego typu doświadczenia nie pozostawiają fizycznych śladów na ciele, ofiary zgłaszają występowanie realnej traumy psychicznej, z którą obecne przepisy, przywiązane do fizyczności, nie potrafią się zmierzyć.
Oba przykłady pokazują, że rozwój technologii znacząco wyprzedza tempo tworzenia odpowiednich regulacji prawnych. Twórcy platform społecznościowych i narzędzi AI zawodzą w kwestiach odpowiedzialności i etyki, a ustawodawcy nie posiadają skutecznych narzędzi do szybkiego reagowania na nowe formy zagrożeń cyfrowych.
Brak jasnych reguł i skutecznej kontroli nad nowymi technologiami prowadzi do normalizacji nadużyć w przestrzeni cyfrowej. Taka sytuacja stwarza zagrożenie, że innowacja stanie się usprawiedliwieniem dla uprzedmiotowienia ludzi, a nowe formy krzywdy, choć wirtualne, będą miały realny i negatywny wpływ na ofiary.
Źródło: https://www.rp.pl/rzecz-o-prawie/art43657271-paulina-szewiola-prawo-w-wirtualnym-swiecie