W 44. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego prezydent Karol Nawrocki określił go jako „zło w czystej istocie”. Podczas uroczystości w Warszawie podkreślił, że była to zdrada narodu polskiego.
Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w uroczystym zapaleniu „Światła Wolności” na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie. W swoim przemówieniu stanowczo ocenił stan wojenny. „To nie było mniejsze zło, to było zło w czystej istocie, zdrada narodu polskiego przez komunistyczną juntę” – powiedział.
Nawrocki przypomniał o ofiarach, które zamordowano na polecenie Wojciecha Jaruzelskiego, a także o represjach. Podkreślił, że skazano blisko 10 tys. osób, a około milion Polaków opuściło kraj w wyniku prześladowań, co doprowadziło do zniszczenia ekonomicznego i społecznego.
Prezydent przypomniał, że stan wojenny był brutalną odpowiedzią na powstanie „Solidarności”. Opisał ją jako wielki ruch społeczny, który zgromadził blisko 10 milionów ludzi i miał na celu naprawę państwa, a nie był skierowany przeciw komukolwiek.
Jak zauważył, „Solidarność” była pierwszym w bloku sowieckim niezależnym związkiem zawodowym. Ruch ten dawał szansę na przeciwstawienie się komunistycznemu dyktatowi, propagandzie i niszczeniu gospodarki.
Karol Nawrocki odniósł się również do obecnej sytuacji politycznej. Stwierdził, że „powrócił 13 grudnia”, wskazując, że postkomuniści za sprawą politycznych układanek otrzymują najważniejsze funkcje w państwie.
Skrytykował także przywracanie przywilejów emerytalnych funkcjonariuszom służby bezpieczeństwa. Zapewnił, że jako prezydent nigdy nie zgodzi się na brak dziejowej sprawiedliwości i zakończył przemówienie słowami: „Niech żyje Polska, precz z komuną”.
Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-12-13/to-nie-bylo-mniejsze-zlo-tylko-zdrada-nawrocki-o-stanie-wojennym/