Niemiecki nadawca publiczny MDR ocenił, że prezydent Nawrocki dąży do konfrontacji z rządem Donalda Tuska i próbuje naśladować styl Donalda Trumpa. Według stacji, po 4,5 miesiąca urzędowania jasne jest, że zamiast współpracy nastąpiła eskalacja konfliktu.
Według MDR, prezydent Nawrocki, wbrew obietnicom z kampanii wyborczej, nie zakończył „wojny polsko-polskiej”, lecz doprowadził do jej eskalacji. Stacja ocenia, że próbuje on wymusić nowe reguły gry i rozszerzyć swoje kompetencje, przekraczając ramy wyznaczone przez konstytucję, dążąc do roli „nadpremiera”.
Dziennikarze wskazują na konkretne działania, takie jak odmawianie nominacji ambasadorów, co stawia go na „wojennej ścieżce z MSZ”. Nawrocki ma również próbować współdecydować o służbach specjalnych, wzywając ich szefów do Pałacu Prezydenckiego, i budować wizerunek „twardego faceta”.
Niemiecki nadawca podkreśla, że podobieństwa między Nawrockim a Trumpem są oczywiste. Obu polityków ma łączyć „głód władzy” oraz podobne konserwatywne poglądy na migrację, role społeczne, prawa osób LGBTQ+ czy politykę klimatyczną.
Zarówno Nawrocki, jak i Trump, według MDR, uprawiają populizm skierowany przeciwko elitom i występują w roli „obrońców zwykłych ludzi”. Wykorzystują w swojej polityce „społeczne urazy”, które łączą ze światopoglądową wojną kulturową.
Autorzy analizy zauważają jednak istotne różnice. W przeciwieństwie do Trumpa, Nawrocki pochodzi ze „zwykłej rodziny”, co czyni go bardziej wiarygodnym w roli „antypolityka” walczącego z wielkomiejskimi elitami. Jego kariera to historia awansu „z dołu na szczyty”.
Kluczowa różnica dotyczy jednak realnej władzy. Podczas gdy Trump dysponuje szerokimi uprawnieniami, Nawrocki może jedynie „pomarzyć o systemie prezydenckim na wzór amerykańskiego”, ponieważ polska konstytucja nie daje mu takiej władzy. Zmiana ustroju wymagałaby większości dwóch trzecich w parlamencie, co jest wątpliwe.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/swiat/7,198076,32486428,niemieckie-media-pisza-o-nawrockim-konkretna-ocena-podobienstwa.html