Stołeczna policja prowadzi czynności w związku z nieprawidłowym parkowaniem samochodu, którym poruszał się europoseł Patryk Jaki. Według doniesień medialnych, pojazd zaparkowano w miejscu obowiązywania zakazu zatrzymywania się.
W czwartek, 20 lutego, samochód marki Volvo należący do Patryka Jakiego został zaparkowany przy ulicy Corazziego w Warszawie, w pobliżu siedziby Telewizji Republika. Jak poinformowało Radio ZET, pojazd stał w miejscu, gdzie obowiązuje zakaz zatrzymywania się, oznaczony znakiem B-36.
Zdjęcia pojazdu wykonali przechodnie i przekazali je lokalnym mediom. Portal Salon24 podaje, że parkowanie w tym rejonie ulicy może znacząco utrudniać ruch drogowy, a nawet całkowicie blokować przejazd.
Sprawą nieprawidłowego parkowania zajęła się stołeczna policja. Jak ustalił dziennikarz Radia ZET, Mariusz Gierszewski, Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji prowadzi czynności w kierunku wykroczenia drogowego. Zapowiedziano zabezpieczenie monitoringu z miejsca zdarzenia.
Za zignorowanie znaku zakazu zatrzymywania się grozi mandat w wysokości 100 złotych i jeden punkt karny. Europoseł Patryk Jaki do tej pory nie odniósł się publicznie do tej sprawy. Redakcja zwróciła się do niego z prośbą o komentarz.
Zignorowanie znaku B-36, oznaczającego zakaz zatrzymywania się, jest wykroczeniem drogowym. Zgodnie z taryfikatorem, kara wynosi 100 złotych i jeden punkt karny. Warto przypomnieć, że niedawno minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przyjął mandat w wysokości 1500 złotych i 15 punktów karnych za nieustąpienie pierwszeństwa pieszej.
W przypadku Patryka Jakiego, policja zabezpieczy monitoring, co pozwoli na dokładne ustalenie okoliczności zdarzenia i ewentualne nałożenie kary. Brak komentarza ze strony polityka budzi zainteresowanie opinii publicznej.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32613653,media-jaki-popelnil-wykroczenie-sprawa-zajmuje-sie-policja.html