W Prawie i Sprawiedliwości trwa zbiórka podpisów pod wnioskiem o usunięcie Jacka Kurskiego. To reakcja na jego ataki na Mateusza Morawieckiego, a sprawę skomentował szef MSZ Radosław Sikorski.
Wewnętrzny spór w Prawie i Sprawiedliwości zaostrzył się po wypowiedziach Jacka Kurskiego uderzających w Mateusza Morawieckiego. W odpowiedzi europoseł Waldemar Buda poinformował o rozpoczęciu inicjatywy zbierania podpisów pod wnioskiem o usunięcie byłego prezesa TVP z szeregów partii.
Kurski odpowiedział Budzie na platformie X, pisząc: „Waldek, najpierw opłać składki, a potem bierz się za wyrzucanie z Prawa i Sprawiedliwości”.
Do sprawy odniósł się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. W charakterystycznym dla siebie, ironicznym stylu napisał, że nie chce ingerować w sprawy opozycji, ale na miejscu członków PiS broniłby Kurskiego.
„Wszak słynie z wierności standardom etycznym, wiarygodności i pobożności” – dodał kpiąco szef MSZ, nawiązując do kontrowersyjnej reputacji byłego prezesa TVP.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie szczędzą Kurskiemu gorzkich słów. Waldemar Buda wyliczał jego poprzednie odejścia z partii, sugerując powtarzający się schemat zdrady. „Przystąpił do PiS w 2001, zdradził w 2002. Przystąpił do PiS w 2004 zdradził w 2011. Przystąpił do PiS w 2024, zdradzi w…” – napisał.
Wtórował mu poseł Paweł Jabłoński, który stwierdził, że honorowym wyjściem dla Kurskiego byłoby opuszczenie obozu politycznego, który tak brutalnie atakuje. Zasugerował również, że powodem pozostania w partii mogą być korzyści finansowe, jakie Kurski czerpie dzięki PiS.
Źródło: https://natemat.pl/635555,radoslaw-sikorski-mistrzowsko-wcial-sie-w-afere-z-kurskim-bronilbym-kury