piątek, 16 października 2026
Kontakt
Polityka

Turbolety Straży Granicznej uwięzione w hangarze z powodu braku kadry i wątpliwości przetargowych

Redakcja wiadomoscizpolski.pl • • 2 min czytania

Nowe samoloty dla Straży Granicznej, warte blisko 120 mln zł, od miesięcy stoją nieużywane w hangarze. Głównymi przyczynami są braki kadrowe oraz kontrowersje dotyczące procedur przetargowych przy zamawianiu przeglądów.

Niewykorzystany potencjał za 120 milionów złotych

Jesienią 2025 roku Straż Graniczna zaprezentowała dwa nowe samoloty Turbolet L-410, które miały znacząco wzmocnić nadzór nad granicami Polski, umożliwiając całodobowe patrole i szybkie reagowanie. Maszyny wyposażono w nowoczesne systemy obserwacji i łączności, zdolne do wykrywania innych obiektów powietrznych i nawodnych.

Niestety, mimo wysokich kosztów zakupu, samoloty od momentu dostarczenia do bazy w Gdańsku przez wiele miesięcy pozostawały nieużywane. Według doniesień medialnych, problemy dotyczyły rejestracji maszyn oraz braku wystarczającej liczby wyszkolonych załóg, w tym dowódców.

Wąskie gardło kadrowe blokuje flotę

Kluczowym problemem, na który wskazują funkcjonariusze, jest niedobór wykwalifikowanej kadry dowódczej. Załoga samolotu Turbolet wymaga nie tylko pilotów, ale także dowódcy i operatorów systemów obserwacyjnych. W Biurze Lotnictwa Straży Granicznej jest zaledwie dwóch funkcjonariuszy z uprawnieniami dowódcy.

Sytuacja jest tym bardziej problematyczna, że nawet po powrocie z remontu starszych maszyn, liczba dowódców pozostanie niewystarczająca do jednoczesnego wykorzystania całej floty czterech samolotów. Oznacza to, że drogi sprzęt będzie przez większość czasu stał na ziemi, zamiast pełnić swoje zadania.

Kontrowersje wokół przeglądów i wydatkowania środków

Dodatkowe wątpliwości budzą procedury związane z przeglądami i wymianą części w nowych samolotach. Straż Graniczna zleciła firmie JB Investments, która dostarczyła maszyny, usługi przeglądu i wymiany sprzęgieł oraz serwomechanizmów za łączną kwotę blisko 250 tys. zł brutto. Zlecenia te zostały rozbite na dwa osobne postępowania, każde poniżej progu przetargowego (170 tys. zł netto), co pozwoliło uniknąć otwartej konkurencji.

Wydawanie publicznych pieniędzy bez przetargu, zwłaszcza w przypadku sprzętu objętego gwarancją, budzi pytania o transparentność i celowość wydatków. Straż Graniczna zapewnia o zgodności z prawem zamówień publicznych, jednak brak szczegółowych wyjaśnień dotyczących wyboru wykonawcy i rozbicia zamówienia rodzi dalsze wątpliwości.

Źródło: https://spidersweb.pl/2026/02/turbolety-strazy-granicznej-uwiezione-w-hangarze.html

Comments are closed

    © 2025 wiadomoscizpolski.pl