Premier Donald Tusk po spotkaniu w Berlinie podkreślił kluczową rolę współpracy transatlantyckiej. Zacytował też słowa ambasadora USA, który nazwał Polskę najważniejszym i najbardziej wiarygodnym partnerem w Europie.
Podczas konferencji prasowej w samolocie premier Donald Tusk przytoczył swoją rozmowę z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce. Jak stwierdził, był „lekko zawstydzony” słowami dyplomaty, które usłyszał podczas ich ostatniego spotkania.
Według relacji premiera, z punktu widzenia Waszyngtonu Polska jest dzisiaj najważniejszym partnerem w Europie. Ambasador miał również określić kraj jako „najbardziej wiarygodny, mimo tych podziałów politycznych”.
Donald Tusk podkreślił, że mimo iż bywa krytyczny wobec działań różnych amerykańskich administracji, nie zmienia to jego przekonania o fundamentalnym znaczeniu sojuszu. Jego zdaniem na tym właśnie polega partnerstwo.
Zdaniem szefa rządu, ścisła współpraca między Europą a USA jest absolutnie kluczowa dla polskiego i europejskiego bezpieczeństwa oraz dla niepodległości Ukrainy. Stwierdził, że Polska ma w tej kwestii „mocne argumenty”.
Premier Tusk udał się do Berlina na spotkanie dotyczące planu pokojowego dla Ukrainy, w którym uczestniczą liderzy europejscy, przedstawiciele Ukrainy i delegacja amerykańska. Celem jest wypracowanie wspólnego stanowiska i warunków ewentualnego rozejmu.
Najważniejszym zadaniem dla polskiej delegacji było dopilnowanie, aby żadne propozycje pokojowe nie osłabiały bezpieczeństwa Polski. Według Donalda Tuska, cel ten został zrealizowany w stu procentach.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32472870,tusk-zawstydzony-slowami-ambasadora-usa-mimo-podzialow-politycznych.html