Pytanie dziennikarza TVN24 o tzw. aferę mailową wywołało ostrą reakcję polityków Prawa i Sprawiedliwości. W obronie Michała Dworczyka stanęli Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek.
Podczas konferencji prasowej Prawa i Sprawiedliwości dziennikarz TVN24 Radomir Wit zapytał Michała Dworczyka, dlaczego nie korzystał ze służbowej skrzynki mailowej w celu zwiększenia bezpieczeństwa korespondencji. Pytanie padło w kontekście tzw. afery mailowej z 2021 roku i informacji o planowanym przesłuchaniu europosła w prokuraturze.
Dworczyk odpowiedział, że w Polsce nie ma przepisów, które nakazywałyby urzędnikom korzystanie z konkretnego rodzaju skrzynki. Tłumaczył, że używał różnych kont, ponieważ poruszane sprawy miały charakter polityczny, partyjny oraz rządowy, a te sfery często się przenikają.
Gdy dziennikarz dopytał, czy kontakty z pułkownikiem Gajem lub ambasadorem Szatkowskim miały charakter partyjny, europoseł PiS zarzucił mu wybieranie wygodnych dla siebie fragmentów. Oskarżył również stację TVN24 o specjalizowanie się w „manipulacji i kłamstwach”.
Polityk stwierdził, że nie musi niczego usprawiedliwiać i ponownie wezwał dziennikarza do wskazania podstawy prawnej, która zabraniałaby mu korzystania z prywatnej poczty. Stwierdził, że dalsze odpowiadanie na pytania w tej formie nie ma sensu.
Do dyskusji włączył się Mateusz Morawiecki, który podsumował, że „żadne przepisy nie zostały złamane”, a w korespondencji nie było tajnych dokumentów. Po nim głos zabrał Przemysław Czarnek, który w ostrych słowach zaatakował dziennikarza.
Były minister edukacji oświadczył, że sam nie używa sejmowej skrzynki z powodu spamu i hejtu, za który obwinił m.in. stację TVN24. Na koniec Michał Dworczyk zwrócił się do dziennikarza, nazywając go „świetnym aktywistą”.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32482607,awantura-na-konferencji-pis-politycy-nie-wytrzymali-po-pytaniu.html