Polska formalnie wycofała się z konwencji ottawskiej zakazującej użycia min przeciwpiechotnych. Decyzja ta ma związek z potrzebą wzmocnienia odstraszania wobec Rosji.
Wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski poinformował o formalnym wycofaniu się Polski z konwencji ottawskiej. Traktat, uchwalony w 1997 roku, został ratyfikowany przez Warszawę w 2012 roku, a cztery lata później zakończono wycofywanie min przeciwpiechotnych z arsenałów.
Decyzja ta spotkała się z krytyką organizacji praw człowieka, które wskazują na zagrożenie dla ludności cywilnej, jakie stanowią miny. Wiceminister Zalewski podkreślił jednak, że Polska nie jest krajem agresywnym, ale musi dysponować wszelkimi środkami odstraszania wobec Rosji.
Miny stanowią ważny element struktury obronnej budowanej na granicy z Rosją i Białorusią. Polska musi być przygotowana na odpowiednią reakcję wobec agresywnych działań Rosji, która zresztą nie ratyfikowała konwencji ottawskiej.
Zapowiedziano również uruchomienie krajowej produkcji min przeciwpiechotnych i przeciwpancernych. Te drugie, detonowane pod wpływem ciężaru pojazdu, nie są objęte zakazem konwencji.
Premier Donald Tusk poinformował o finalizacji nowoczesnego systemu narzutowego minowania Bluszcz, kluczowego dla polskiego bezpieczeństwa i obrony granicy.
W ramach programu Tarcza Wschód Polska ma wkrótce osiągnąć zdolność zaminowania wschodniej granicy w ciągu 48 godzin.
Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-02-20/polska-wycofuje-sie-z-konwencji-znikna-militarne-ograniczenia/