Międzynarodowy Komitet Paralimpijski (IPC) zezwolił na start sportowców z Rosji i Białorusi pod narodowymi flagami podczas nadchodzących zimowych igrzysk paralimpijskich. Decyzja ta wywołała kontrowersje i zapowiedzi bojkotu.
Europejski komisarz ds. sportu Glenn Micallef zapowiedział bojkot uroczystości otwarcia igrzysk. Podkreślił, że dopóki trwa agresja Rosji na Ukrainę, nie może poprzeć przywrócenia symboli narodowych związanych z konfliktem.
Polski Komitet Paralimpijski (PKP) nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie bojkotu, jednak nie wyklucza takiej możliwości. Prezes PKP, Łukasz Szeliga, określił sytuację jako skandaliczną, wskazując na odpowiedzialność IPC za tę decyzję.
Łukasz Szeliga wyraził rozczarowanie decyzją IPC, podkreślając, że jest ona wynikiem rosyjskiego lobby. Według niego, rosyjscy działacze mieli zabiegać o głosy komitetów z mniej zamożnych państw, aby zapewnić przychylność dla sportowców z Rosji i Białorusi.
PKP wielokrotnie zwracał się do IPC w geście solidarności z ukraińskimi sportowcami, jednak bezskutecznie. Szeliga zaznaczył, że IPC nie podjęło odpowiednich kroków, aby zapobiec tej sytuacji, mimo upływu czterech lat od poprzednich decyzji.
Po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, IPC początkowo wykluczyło rosyjskich i białoruskich sportowców, a następnie zezwoliło na start pod flagą neutralną. Po odwołaniach i ponownym głosowaniu, ostatecznie zezwolono na start pod narodowymi barwami.
Szeliga zwrócił również uwagę na podwójne standardy w świecie sportu, wskazując, że sportowcy z Rosji mogą reprezentować swoje kraje w innych dyscyplinach, jak na przykład tenis, bez większych przeszkód.
Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-02-18/flagi-rosji-i-bialorusi-na-paralimipiadzie-mamy-stanowisko-polskiego-komitetu/