Niezwykły przebieg miało spotkanie Ligi Mistrzów z udziałem Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik najpierw skierował piłkę do własnej bramki po rzucie rożnym, a w drugiej połowie zrehabilitował się, strzelając gola dla FC Barcelony w wygranym 4:2 meczu ze Slavią Praga.
Do niefortunnego zdarzenia doszło w 44. minucie spotkania rozgrywanego w Pradze. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka została lekko strącona przez jednego z graczy Slavii, co zaskoczyło stojącego za nim Lewandowskiego. Polski napastnik nie miał szans na reakcję i skierował futbolówkę do własnej siatki, doprowadzając do wyniku 2:2.
Mimo pechowego samobója, napastnik zrehabilitował się w drugiej części meczu. W 71. minucie Robert Lewandowski zdobył bramkę na 4:2, wykorzystując podanie od Marcusa Rashforda i umieszczając piłkę w siatce lewą nogą z bliskiej odległości.
FC Barcelona przystępowała do meczu po ligowej porażce, a trener Hansi Flick nie mógł skorzystać z kontuzjowanego Ferrana Torresa i zawieszonego Lamine’a Yamala. Dzięki temu Lewandowski otrzymał szansę gry od pierwszej minuty. Zanim doszło do niefortunnej interwencji Polaka, dwa gole dla „Dumy Katalonii” strzelił Fermin Lopez, odwracając wynik na 2:1 po wcześnie straconej bramce.
Ostatecznie, mimo dramatycznego przebiegu i chwilowego remisu spowodowanego samobójczym trafieniem, FC Barcelona zdołała wygrać spotkanie ze Slavią Praga 4:2. Gol Roberta Lewandowskiego w drugiej połowie pomógł przypieczętować zwycięstwo jego drużyny w 7. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów.
Źródło: https://sport.interia.pl/robert-lewandowski/news-dramat-lewandowskiego-i-taki-prezent-dla-rywali-w-drugiej-po,nId,22542098