Olimpijka z Paryża, Aneta Stankiewicz, opowiada o swojej nietypowej ścieżce kariery, która wiodła od lekkoatletyki do strzelectwa. Udowadnia, że na sukces w sporcie nigdy nie jest za późno.
Początkowo pasją Anety Stankiewicz była lekkoatletyka, w której trenowała biegi na średnich dystansach oraz biegi przez płotki. Jak wspomina, sumienność i regularność treningów bardzo jej odpowiadały, jednak przełom nastąpił w wieku 14 lat, gdy trafiła na strzelnicę bydgoskiej Zawiszy.
Przez pewien czas próbowała łączyć obie dyscypliny, ale ostatecznie postawiła na strzelectwo. Zadecydowały o tym predyspozycje i większe szanse na osiągnięcie sukcesów. Mimo że rozstanie z lekkoatletyką było trudne, wybór okazał się słuszny.
Według Stankiewicz, w strzelectwie nie trzeba zaczynać w bardzo młodym wieku, w przeciwieństwie do wielu innych sportów. Optymalny wiek na rozpoczęcie treningów to 13-14 lat, a wcześniejsza ogólnorozwojowa aktywność, jak bieganie czy pływanie, jest bardzo pomocna.
Infrastruktura w Polsce wciąż się rozwija. W większych miastach dostęp do profesjonalnego sprzętu i szkolenia jest łatwiejszy, a kluby finansowane przez miasta i ministerstwo wspierają młodych zawodników na początku kariery. Problemy z kosztami pojawiają się na późniejszym etapie.
Życie zawodowego sportowca wiąże się z wyrzeczeniami. Aneta Stankiewicz spędza poza domem około 200 dni w roku, co jest dużym wyzwaniem dla życia rodzinnego. Jednocześnie podkreśla, że sport to także trwałe przyjaźnie i niezapomniane wspomnienia.
Obecnie największym wyzwaniem jest dla niej łączenie kariery z macierzyństwem. Mimo to, 30-letnia zawodniczka nie zwalnia tempa i już myśli o kolejnych igrzyskach w Los Angeles w 2028 roku, podkreślając, że w jej dyscyplinie kluczowa jest siła psychiczna.
Źródło: https://www.rmf24.pl/sport/news-od-biezni-do-karabinu-aneta-stankiewicz-o-sportowej-drodze,nId,8050924