Premier Donald Tusk po posiedzeniu Rady Europejskiej ostrzegł, że ewentualna kapitulacja Ukrainy stanowiłaby bezpośrednie zagrożenie dla niepodległości Polski. Podkreślił konieczność wsparcia Kijowa zamrożonymi rosyjskimi aktywami.
W czwartek premier Donald Tusk wziął udział w posiedzeniu Rady Europejskiej w Brukseli, gdzie jednym z głównych tematów było wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów. Środki te miałyby zostać przeznaczone na wsparcie obrony i odbudowy Ukrainy.
Szef rządu odbył rozmowy m.in. z premier Włoch Giorgią Meloni i prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Jak poinformował, dyskusje mają charakter techniczny, ponieważ niektóre państwa, jak Belgia, obawiają się finansowych działań odwetowych ze strony Rosji i szukają odpowiednich zabezpieczeń.
Donald Tusk podkreślił, że ewentualna kapitulacja Ukrainy, wynikająca z braku wsparcia, doprowadziłaby do uzyskania przez Rosję strategicznej przewagi. W jego ocenie stanowiłoby to bezpośrednie zagrożenie dla Polski.
Premier stwierdził wprost: „polska niepodległość będzie zagrożona, gdyby się okazało, że w konsekwencji złych decyzji albo braku decyzji np. ze strony Europy, Ukraina musiałaby skapitulować”. Dodał, że jego zadaniem jest ochrona Polski przed negatywnymi konsekwencjami ewentualnego porozumienia.
Szef rządu zaznaczył, że wspieranie Ukrainy leży w dobrze pojętym polskim interesie. Wyjaśnił, że działania te mają na celu odsunięcie ryzyka wojny i agresji od polskich granic.
Według premiera, upadek Ukrainy w wyniku wojny oznaczałby bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski. Dlatego, jak stwierdził, na kwestię pomocy należy patrzeć również z „egoistycznego” punktu widzenia, myśląc o polskim interesie narodowym.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32480734,tusk-ujawnil-kulisy-rozmow-ws-rosyjskich-aktywow-ostrzega.html